Autor: Marta Pawlak

Pomimo wyrównanego spotkania PGE GiEK Skra Bełchatów przegrała w meczu 6. kolejki z Treflem Gdańsk

W meczu 6. kolejki PlusLigi PGE GiEK Skra Bełchatów przegrała 1:3 (24:26; 26:28; 25:20; 16:25) z Treflem Gdańsk.

Pierwsza partia rozpoczęła się od dwupunktowego prowadzenia bełchatowian, jednak drużyna Trefla Gdańsk nie pozwoliła rozpędzić się gospodarzom, szybko doprowadzając do wyrównania. Drużyny grały „punkt za punkt”, zdobywając maksymalnie dwupunktowe prowadzenie, które druga strona szybko odrabiała. Gorąco zrobiło się w końcówce seta, kiedy drużyna z Gdańska odskoczyła PGE GiEK Skrze na trzy punkty. Przy stanie 22:20 dla gości, na boisku pojawił się Jakub Czerwiński, a przy stanie 23:20 na parkiecie po stronie gospodarzy pojawił się grający na pozycji przyjmującego Kajetan Marek. Bełchatowianie skutecznie gonili wynik, a przy stanie 21:23 dla gospodarzy na zagrywkę wszedł Wiktor Nowak. Kiedy wiadome już było, że set rozegrany zostanie na przewagi (23:24), na boisku pojawił się Piotr Orczyk, który jednak popełnił błąd bloku, a gospodarze doprowadzili do wyrównania po 24. W końcówce świetnymi atakami popisali się Kewin Sasak oraz Mikołaj Sawicki, a Trefl Gdańsk wygrał seta 26:24.

Początek drugiego seta również należał do wyrównanych. Drużyny naprzemiennie zdobywały punkty aż do stanu 12:15, kiedy to drużyna Trefla odskoczyła na trzy oczka, jednak PGE GiEK Skra szybko nadrobiła stracone punkty, nie pozwalając gościom na zbudowanie przewagi. Przy stanie 16:17 na zagrywkę po stronie gospodarzy wszedł Wiktor Nowak, który pomimo dobrej zagrywki popełnił błąd w obronie i w następnej akcji jego miejsce zajął Bartłomiej Lemański. Przy wyniku 18:19 na boisku po stronie gdańszczan pojawił się Aliaksei Nasevich, który po dwóch akcjach ustąpił miejsca Kamilowi Droszyńskiemu. W końcówce drugiego seta na boisku zameldował się także Przemysław Kupka. Ostatnie akcje drugiej partii były naprawdę zacięte, a PGE GiEK Skra Bełchatów miała swoje szanse, aby ją wygrać, jednak to goście okazali się lepsi i zakończyli seta wynikiem 28:26.

Choć początek trzeciej partii by naprawdę wyrównany, to drużynie PGE GiEK Skry Bełchatów udało się wypracować pięciopunktową przewagę – 13:8, którą jednak goście powoli odrabiali, aż do stanu 15:15. Punkty zdobywane na przemian przez oba zespoły sprawiały, że trzeci set był naprawdę zacięty. W końcówce PGE GiEK Skra Bełchatów „złapała wiatr w żagle” zdobywając najpierw pięć punktów z rzędu, co pozwoliło im odetchnąć, a następnie zdobyć dodatkowe dwa „oczka”, które zamknęły trzeciego seta wynikiem 25:20 dla gospodarzy.

Pomimo wyrównanego początku, drużyna Trefla Gdańsk szybko wyszła na czteropunktowe prowadzenie – 12:8. Goście skutecznie budowali przewagę, wykorzystując błędy w przyjęciu i bloku rywali i już po kilku acjach ich przwaga wzrosła do szeciu punktów – 20:14. W końcówce seta na boisku pojawił się Mateusz Mika, jednak pomimo starań bełchatowian nie udało im się dogonić rywala i czwarty set zakończy się wynikiem 25:16 dla drużyny Trefla Gdańsk.

Sponsorem Meczu była firma Transport Frysiak.

MVP: Mikołaj Sawicki

PGE GiEK Skra Bełchatów: Pierre Derouillon, Bartłomiej Lemański, Grzegorz Łomacz, Mateusz Poręba, Adrian Aciobăniței, Bartłomiej Lipiński, Benjamin Diez (l) oraz Kajetan Marek, Wiktor Nowak, Przemysław Kupka.

Trefl Gdańsk: Karol Urbanowicz, Kewin Sasak, Mikołaj Sawicki, Patryk Niemiec, Kamil Droszyński, Jan Martinez, Voitto Koykka (l) oraz Jakub Czerwiński, Aliaksei Nasevich, Piotr Orczyk.