2:42
Autor: Maciej Nowocień

Wygrana z Lokomotiwem – mecz, który się pamięta

Już dziś po raz dwunasty PGE Skra rozpocznie start w rozgrywkach Ligi Mistrzów. Na jedenaście wcześniejszych startów, bełchatowianie na inaugurację wygrywali ośmiokrotnie. Najbardziej pamiętny jest chyba ten pierwszy, debiutancki występ.
W sezonie 2005/2006 Ligi Mistrzów Skra znalazła się w prawdziwej grupie śmierci: Lokomotiw Biełgorod - ówczesny Zenit Kazań - zespół, który na trzy poprzednie edycje wygrał dwie, wicemistrz Włoch - RPA Perugia, mistrz Serbii i Czarnogóry - Buducnost Podgorica oraz Lewski Sofia. Pośród nich debiutująca Skra, która do tamtej pory w niższych europejskich rozgrywkach raczej nie budziła postrachu.
W Lokomotiwie grały wtedy topowe sławy europejskiej siatkówki i pół reprezentacji Rosji: Sergiej Tietiuchin, Wadim Chamutckich, Alexander Kosarew, czy Alexey Werbow. Do Bełchatowa nie przyjechali co prawda trener Giennadij Szypulin i topowy atakujący świata Sergiej Baranow, ale i tak byli murowanymi faworytami. W szeregach bełchatowian jedną z ważniejszych postaci był Michał Winiarski.