Autor: Maciej Nowocień

Udana inauguracja PlusLigi w wykonaniu PGE Skry

Pierwszy wyjazd, pierwsze trzy punkty. Tak siatkarze PGE Skry mogą podsumować weekend, w którym pokonali w inauguracyjnym spotkaniu PlusLigi Trefla Gdańsk 3:1.

Na inaugurację rozgrywek PlusLigi siatkarze PGE Skry zmierzyli się z Treflem, czyli młodym, walecznym zespołem, w którym trenerem aktualnie jest Michał Winiarski. To z kolei bardzo dobrze znana postać w Bełchatowie, bowiem przez lata reprezentował barwy PGE Skry, a w ostatnich sezonach był asystentem trenera. W zespole dziewięciokrotnego mistrza Polski jako pierwszy szkoleniowiec debiutował natomiast Michał Mieszko Gogol.

Zanim jednak drużyny rozpoczęły spotkanie, oba kluby oraz kibice zgromadzeni w Ergo Arenie upamiętnili Miguela Angela Falaskę. Przypomnijmy, że pierwsza kolejka PlusLigi poświęcona jest właśnie Hiszpanowi, który przez lata reprezentował PGE Skrę jako zawodnik, a później jako trener. Bełchatowski klub przygotował specjalną koszulkę, którą na boisko wnieśli prezesi Konrad Piechocki i Grzegorz Stawinoga, a przy minucie ciszy trzymali ją również Robert Milczarek, Karol Kłos i Mariusz Wlazły, którzy grali z Miguelem w drużynie.

Jeśli chodzi o sprawy sportowe, to w pierwszym secie PGE Skra prezentowała się lepiej. Zgodnie z filozofią gry Gogola, bełchatowianie nieźle prezentowali się w obronie i wyprowadzali skuteczne kontry. Dołożyli do tego blok, a w atku świetnie radzili sobie zarówno środkowi, a przede wszystkim Milad Ebadipour i Dusan Petković. Dobrze grająca w każdym elemencie PGE Skra pewnie wygrała pierwszą partię 25:19 i we wspaniały sposób otworzyła mecz.

W drugiej partii siatkarze Trefla postawili bełchatowianom trudniejsze warunki, ale to wcale nie oznaczało, że przy swojej dobrej grze PGE Skra nie mogła wygrać kolejnego seta. Choć wdawało się coraz więcej błędów, szczególnie w polu serwisowym, to nie brakowało skutecznych bloków czy ataków. Mimo to, Trefl utrzymywał minimalną przewagę, a w końcówce zagrał skuteczniej i wygrał 25:22.

W kolejnym secie Trefl, w przeciwieństwie do PGE Skry, dobrze zagrywał. Bełchatowianie przestali radzić sobie z przyjęciem, a gospodarze wykorzystywali kontry (4:8). Trener Gogol zmienił jednak Artura Szalpuka na Milana Katicia i to był strzał w dziesiątkę. Serb nie dość, że doskonale bronił, to kończył ataki, a nawet zanotował punktowy blok. Końcówka była niezwykle wyrównana i choć Trefl miał już piłkę setową, to bełchatowianie obronili ją, a seta zakończył Petković potężną zagrywką punktową!

W czwartym secie PGE Skra zdominowała już wydarzenia na boisku. Doskonale pracował środek, na czele z Kubą Kochanowskim, podobnie zresztą jak zawodnicy atakujący ze skrzydeł. Głównym atutem był jednak blok i to ten element spowodował, że PGE Skra szybko osiągnęła sporą przewagę i do końca spotkania nie oddała prowadzenia! W inauguracyjnym meczu wygrała 3:1 i do Bełchatowa wróci z trzema punktami. MVP meczu został Dusan Petković!

Już w środę PGE Skra zagra w hali Energia z GKS Katowice. Bilety na to spotkanie można kupić na bilety.skra.pl.

Trefl Gdańsk - PGE Skra Bełchatów 1:3
Sety: 19:25, 25:22, 24:26, 17:25
PGE Skra Bełchatów: Łomacz, Ebadipour, Kochanowski, Petković, Szalpuk, Kłos, Piechocki (libero) oraz Droszyński, Wlazły, Huber, Katić, Antosiewicz.
Trefl: Janusz, Schott, Grzyb, Filipiak, Halaba, Crer, Olenderek (libero) oraz Jakumiszak, Kozub, Sasak, Janikowski, Mordyl.