Autor: Maciej Nowocień

Tomasz Pieczko z deszczu pod rynnę

Tomasz Pieczko, fizjoterapeuta PGE Skry to wyjątkowo pracowity człowiek. Zaraz po zakończeniu sezonu ligowego z bełchatowskim klubem rozpoczął pracę z reprezentantami Polski.

- Tak naprawdę trafiłem z deszczu pod rynnę - śmieje się Pieczko. - Pracy z kadrą jest sporo, bo większość zawodników była po sezonach ligowych i również odczuwali zmęczenie. Dla nich to jest jeszcze większy wysiłek, niż dla nas, fizjoterapeutów.

Przypomnijmy, że w kadrze znajdują się również zawodnicy PGE Skry. - Też trzymamy nad nimi pieczę i pilnujemy, żeby byli w dobrej formie, zarówno podczas sezonu reprezentacyjnego, jak i wrócili na sezon ligowy. Ale ich nie promujemy. Wszyscy są na równi w kadrze - uśmiecha się Pieczko.

Najbliższym sprawdzianem zawodników reprezentacji Polski będzie Memoriał Huberta Wagnera (2-4 sierpnia). To jednocześnie ostatnie zawody przed zbliżającym się turniejem kwalifikacyjnym do igrzysk olimpijskich, który odbędzie się w Gdańsku (9-11 sierpnia).