Autor: Maciej Nowocień

Tomasz Pieczko: Pracy jest sporo

- W reprezentacji jest aż 25 zawodników, ale jakoś sobie pomalutku radzimy - mówi Tomasz Pieczko, fizjoterapeuta PGE Skry, który również rozpoczął już sezon kadrowy.

Nie było dużo czasu na odpoczynek, bo zmieniłeś już koszulkę PGE Skry na tę kadrową.
Tomasz Pieczko: - Ale pierwszy raz między sezonami klubowym a kadrowym miałem tak długą przerwę, bo aż dwutygodniową. Można było trochę nabrać oddechu, ale tutaj ruszyliśmy już z pracą z grubej rury. Jest aż 25 zawodników, ale jakoś sobie pomalutku radzimy.

Fajnie było znów spotkać się z grupą mistrzów świata?
- Jak najbardziej. Cały czas po ostatnim sezonie w każdym z nas drzemią jakieś emocje i miło znów zobaczyć te same twarze nie tylko na parkietach PlusLigi, ale tez w kadrze. Mamy nowe cele, trzeba się do nich przygotować i je zrealizować.

Jest intensywnie, ale najgoręcej będzie w sierpniu.
- Głównym celem jest turniej kwalifikacyjny do igrzysk olimpijskich i uzyskanie awansu. Oczywiście są jeszcze mistrzostwa Europy, Liga Narodów i Puchar Świata w Japonii.

Czyli przystąpiłeś do pracy zregenerowany? Sezon kadrowy potrwa aż do października.
- Siła jest (śmiech). Mamy dużo pracy, ale działamy, by wszystko poszło po naszej myśli.