Autor: Maciej Nowocień

Siatkarze PGE Skry coraz bliżej olimpijskich ćwierćfinałów

Wszystko wskazuje na to, że komplet czterech zawodników PGE Skry grających w igrzyskach olimpijskich awansuje ze swoimi reprezentacjami do ćwierćfinałów zawodów. Jak im poszło?

Reprezentacja Polski w środowym meczu miała dość proste zadanie, bowiem mierzyła się z najsłabszą w grupie Wenezuelą. Zgodnie z przewidywaniami mistrzowie świata wygrali w czterech setach. Na boisku wystąpił Mateusz Bieniek, środkowy PGE Skry, który zdobył 14 punktów (w tym po dwa zagrywką i blokiem). Na zmianę wchodził też rozgrywający Grzegorz Łomacz.

W piątek Polacy zmierzyli się z gospodarzami. Tym razem zespół prowadzony przez Vitala Heynena nie oddał Japonii nawet seta i pewnie zwyciężył 3:0 i tym samym wywalczył sobie miejsce w ćwierćfinale rozgrywek. Grzegorz Łomacz ponownie wchodził na podwójną zmianę, a Mateusz Bieniek w ciągu całego spotkania zdobył osiem punktów, w tym trzy blokiem.

Milad Ebadipour, przyjmujący PGE Skry, w Tokio o medale walczy z reprezentacją Iranu. W środowym meczu Persowie przegrali jednak z Kanadą 0:3. Ebadipour zdobył 12 punktów, w tym aż pięć zagrywką. W piątkowym starciu Irańczycy zmierzyli się z Włochami. Ulegli zespołowi z Półwyspu Apenińskiego 1:3, a Milad zdobył 12 punktów.

Reprezentacja USA z Taylorem Sanderem w składzie zanotowała natomiast zwycięstwo i przegraną. W środę bez większych problemów pokonała Tunezję 3:1, a przyjmujący PGE Skry rozegrał znakomite zawody i zdobył 17 punktów (w tym jeden blokiem i dwa zagrywką). Z kolei w spotkaniu przeciwko Brazylii 18 punktów Sandera nie wystarczyło, by pokonać aktualnych mistrzów olimpijskich. Stany Zjednoczone przegrały 1:3.

Ostatnie spotkania grupowe olimpijczycy rozegrają w niedzielę. Rywalem Polaków będzie Kanada, USA zmierzy się z Argentyną, a Iran z Japonią.

Sponsorem strategicznym PGE Skry Bełchatów jest PGE Polska Grupa Energetyczna.

fot. FIVB