Autor: Maciej Nowocień

Siódme zwycięstwo z rzędu! PGE Skra z pewną wygraną ze Stalą Nysa

Siatkarze PGE Skry kontynuują świetną passę i odnieśli już siódme zwycięstwo z rzędu. Tym razem bełchatowianie wrócili z tarczą z Nysy, gdzie pokonali Stal 3:1!

Do Nysy PGE Skra pojechała w okrojonym składzie ze względu na obecność koronawirusa u kilku zawodników bełchatowian. Trener Slobodan Kovac miał jednak do dyspozycji pełną szóstkę i, w odróżnieniu do ostatniego meczu z Neftochimikiem Burgas, żaden z zawodników nie musiał zmieniać swojej pozycji. Na rozegraniu mecz rozpoczął Mihajlo Mitić, po przekątnej z Damianem Schulzem, parę przyjmujących stworzyli Dick Kooy z Miladem Ebadipourem, na środku siatki wyszli Mateusz Bieniek i Karol Kłos a na libero zagrał Kacper Piechocki.

W pierwszej partii PGE Skra grała skutecznie. Świetnie prezentował się Schulz, który zastąpił Aleksandara Atanasijevicia, a atakujący nie pomylił się ani razu. Pomagał mu również Kooy, który był drugim pewnym punktem, a swoje dołożyli także środkowi. Cztery punktowe bloki i dobra gra dały zwycięstwo przyjezdnym 25:18. 

W drugim secie PGE Skra znacznie poprawiła swoje przyjęcie, co pozwalało Miticiowi na bardziej swobodną grę. Trzeba jednak wyróżnić blok, bo to w tym elemencie bełchatowianie brylowali. Zatrzymali rywali aż sześć razy, a to pomogło w zwycięstwie w całej partii. Wynik? Znów 25:18 dla PGE Skry i prowadzenie 2:0!

Trzeci set to jednak dominacja… Stali! Gospodarze chcieli wywalczyć jakiekolwiek punkty w meczu z dużo wyżej notowanym przeciwnikiem i wzięli się do pracy. Byli skuteczniejsi, również w obronie i wykorzystywali kontry. To dało im zwycięstwo 25:19 i… nadzieję na dalszą część gry. 

Ale PGE Skra szybko ją rozwiała i to już na początku seta. Znakomicie zagrywał Bieniek i bełchatowianie prowadzili już 4:1, a trener Stali poprosił o czas dla swojego zespołu. Przyjezdni przejęli inicjatywę w spotkaniu, pewnie punktowali rywali. Choć Stal próbowała jeszcze nawiązać walkę, czwarty set był ostatnim, a PGE Skra wygrała w Nysie 3:1!

Kolejny mecz bełchatowianie rozegrają już we wtorek, a ich rywalem w Pucharze CEV będzie Neftochimik Burgas.

Stal Nysa - PGE Skra Bełchatów 1:3
Sety:
18:25, 18:25, 25:19, 22:25
Stal: Komenda, Kwasowski, M’Baye, Ben Tara, El Grauoi, Schamlewski, Ruciak (libero) oraz Dembiec (libero), Bućko, Szczurek, Kramczyński, Szwaradzki
PGE Skra: Mitić, Ebadipour, Kłos, Schulz, Kooy, Bieniek, Piechocki (libero)