Autor: Maciej Nowocień

PP: PGE Skra nie zagra w Final Four

To nie najlepszy dzień dla PGE Skry Bełchatów. Zespół prowadzony przez trenera Michała Mieszka Gogola przegrał z Treflem Gdańsk w ćwierćfinale Pucharu Polski 1:3 i nie zagra w turnieju Final Four.

Stawką spotkania był awans do Final Four Pucharu Polski, a turniej odbędzie się w połowie marca w Krakowie. Obu drużynom bardzo zależało na miejscu w najlepszej czwórce. Warto przypomnieć, że w ubiegłym sezonie tuż przed najważniejszymi rozstrzygnięciami w Pucharze Polski rozgrywki przerwała pandemia koronawirusa.

Pierwszy set był naprawdę wyrównany. Po tym jak świetnie zaserwował Mariusz Wlazły, było 3:2 dla Trefla, jednak potem klasę pokazał Dusan Petković. Atakujący PGE Skry zdobył ważne punkty, a potem dwukrotnie Wlazły został zablokowany! (8:4). Bełchatowianie dobrze grali w kontrze, jednak z czasem Trefl też włączył piąty bieg. Przy stanie 15:13 dla gospodarzy o czas poprosił trener Michał Mieszko Gogol. W kolejnej części seta ze świetnej strony w zagrywce pokazał się Milad Ebadipour i ponownie stworzył przewagę (20:15). Końcówka to już dominacja gospodarzy, a seta przy pięknej wystawie bez bloku zakończył Petković! (25:19)

Serb kontynuował znakomitą postawę w drugiej partii. Znakomicie atakował, ale też wprowadzał piłkę do gry, co dało prowadzenie 11:7. Niestety PGE Skra zaczęła popełniać też błędy, które skrzętnie wykorzystywali goście. W ten sposób nie tylko doprowadzili do remisu, ale wyszli na dwupunktowe prowadzenie (17:19). PGE Skra niestety nie była sobą w końcówce i przegrała 20:25.

W trzeciej partii Trefl się rozegrał, a przy stanie 5:8 trener Gogol poprosił o czas dla swojego zespołu. Od tamtej pory gdańszczanie zaczęli popełniać błędy, a po asie serwisowym Mateusza Bieńka i autowym ataku jednego z zawodników Trefla było 11:10 dla gospodarzy. Następnie sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie - prowadząca drużyna co chwilę się zmieniała. W końcówce świetnie serwowali jednak przyjezdni i to oni wygrali całą partię 25:22.

Kolejny set był kluczowy dla gospodarzy - musieli wygrać, by dalej myśleć o Final Four w Krakowie. Niestety znów przewagę mieli gracze Trefla, którzy lepiej blokowali, a przede wszystkim byli skuteczniejsi. Choć jeszcze sygnał do walki próbował dać Bieniek, to w kolejnych akcjach brakowało przyjęcia. Przy stanie 12:16 trener Gogol poprosił o czas. Niestety - tym razem Trefl okazał się lepszy i wygrał całe spotkanie 3:1. Oznacza to, że PGE Skra kończy swoją przygodę z Pucharem Polski w tym sezonie.

Już w sobotę PGE Skrę czeka kolejna potyczka, tym razem w PlusLidze, a jej wyjazdowym rywalem będzie Asseco Resovia.

PGE Skra Bełchatów - Trefl Gdańsk 1:3
Sety: 25:19, 20:25, 22:25, 20:25
PGE Skra: Łomacz, Sander, Kłos, Petković, Ebadipour, Bieniek, Piechocki (libero) oraz Filipiak
Trefl: Janusz, Reichert, Crer, Wlazły, Lipiński, Urbanowicz, Olenderek (libero) oraz Sasak, Zaleszczyk

Sponsorem strategicznym PGE Skry Bełchatów jest PGE Polska Grupa Energetyczna.