Autor: Maciej Nowocień

PGE Skra wciąż punktuje w hali Energia!

Wynikiem 3:0 dla PGE Skry zakończył się kolejny mecz bełchatowian w hali Energia. Gospodarze pewnie pokonali Ślepsk Malow Suwałki.

W sobotnim meczu wciąż brakowało trenera Slobodana Kovaca, który zmaga się z przeziębieniem. Ze względu na bezpieczeństwo zawodników został w domu, a zespół w spotkaniu prowadził Radosław Kolanek, jego asystent. 

Ale PGE Skra nie zlekceważyła niżej notowanego rywala. Od początku mocno zagrywała (Mateusz Bieniek) i blokowała rywali (Grzegorz Łomacz). SKrzydłowi też w zasadzie się nie mylili, dlatego przewaga bełchatowian wciąż rosła. Przy stanie 10:15 dla PGE Skry trener rywali Andrzej Kowal poprosił o czas dla swojego zespołu. Co ciekawe, Ślepsk Malow zaczął grać lepiej, szczególnie w zagrywce i za chwilę było już tylko 19:18 dla PGE Skry. Mecz się naprawdę wyrównał, jednak to bełchatowianie w końcówce byli zdecydowanie lepsi i wygrali 25:21. 

Początek drugiego seta był wyrównany, ale z piłki na piłkę bełchatowianie się rozkręcali. Grali szczególnie dobrze w bloku, bo w tym elemencie punktowali zarówno Milad Ebadipour, jak i ponownie Łomacz (18:14). Ślepsk Malow grał bardzo wysokimi piłkami, dlatego blokujący PGE Skry nie mieli problemów z rozczytaniem rywali. Gospodarze pewnie dążyli do zwycięstwa i wygrali 25:22. 

Wydawało się, że trzeci set będzie tylko formalnością, ale siatkarze z Suwałk trochę postawili się PGE Skrze.Jednak przy tak grających bełchatowianach trudno o punkty w hali Energia. Blok, skuteczność i dobra zagrywka były kluczem do zwycięstwa w tym meczu, a PGE Skra właśnie tak się zaprezentowała. Dzięki wynikowi 3:0 gospodarze ponownie mogą dopisać sobie trzy punkty, a jest to ich szóste zwycięstwo z rzędu!

Teraz PGE Skrę czeka wyjazdowy mecz Pucharu CEV z Duklą Liberec.

PGE Skra Bełchatów - Ślepsk Malow Suwałki 3:1
Sety:
25:22, 25:22, 25:22
PGE Skra: Łomacz, Ebadipour, Bieniek, Atanasijević, Kooy, Kłos, Piechocki (libero) oraz Schulz
Ślepsk Malow: Tuaniga, Łukasik, Sapiński, Bołądź, Buchowski, Takvam, Czunkiewicz (libero) oraz Laskowski, Klinkenberg, Rudzewicz