Autor: Maciej Nowocień

PGE Skra tym razem w odwrocie. Przegrana z Grupą Azoty ZAKSA

Nie udało się siatkarzom PGE Skry pokonać Grupy Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle w pierwszym półfinałowym meczu PlusLigi. Bełchatowianie przegrali w hali Azoty 0:3.

Już w pierwszym secie nie zabrakło emocji i widać było, że to spotkanie będzie wyrównane. Grupa Azoty ZAKSA grała bardzo równo i nie popełniała błędów, które niestety zdarzały się PGE Skrze. Gospodarze prowadzili kilkoma punktami, jednak w końcówce bełchatowianie skończyli kontrę, za chwilę pojedynczym blokiem popisał się Mateusz Bieniek i było już tylko 23:22 dla Grupy Azoty ZAKSA. Niestety ostatecznie minimalnie lepsi okazali się gospodarze i wygrali 25:23.

PGE Skra nie zamierzała się jednak poddać i dzielnie walczyła również w drugim secie. Wynik oscylował w okolicach remisu, a świetnymi zagrywkami popisali się Taylor Sander i Dusan Petković (11:11). Niestety dalej seryjnie punkty zdobywali gracze Grupy Azoty ZAKSA i to oni zwyciężyli również w drugiej partii (25:17).

W trzecim secie PGE Skra musiała ustabilizować swoją grę, by zagrozić przeciwnikom. I faktycznie, od początku wciąż bełchatowianie napierali zagrywką, a przy serwisie Dusana Petkovicia wyszli na prowadzenie 7:5. Niestety gospodarze szybko się odegrali, a przy stanie 8:10 trener Michał Mieszko Gogol poprosił o czas. Niestety PGE Skrze dalej przydarzały się błędy, co nie wróżyło dobrze (10:15). Grupa Azoty ZAKSA w sobotę była lepiej dysponowana i zasłużenie zwyciężyła 3:0.

Drugi mecz półfinałowy odbędzie się 7 kwietnia w hali Energia.

Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle - PGE Skra Bełchatów 3:0
Sety: 25:23, 25:17, 25:20
Grupa Azoty ZAKSA: Toniutti, Semeniuk, Kochanowski, Kaczmarek, Śliwka, Smith, Zatorski (libero) oraz Kluth
PGE Skra: Łomacz, Ebadipour, Huber, Petković, Sander, Bieniek, Piechocki (libero) oraz Filipiak, Kłos, Sawicki

Sponsorem strategicznym PGE Skry Bełchatów jest PGE Polska Grupa Energetyczna.