Autor: Maciej Nowocień

PGE Skra po pierwszym sparingu w Perugii

Siatkarze PGE Skry rozegrali pierwszy sparing z Sir Safety Conad Perugia podczas zgrupowania we Włoszech. Bełchatowianie ulegli jednej z najlepszych drużyn świata 1:3.

Do Perugii siatkarze PGE Skry polecieli na dwa kontrolne mecze, by dobrze wykorzystać przerwę w PlusLidze spowodowaną kwalifikacjami olimpijskimi. To właśnie z tego powodu do Włoch nie pojechał Milad Ebadipour, który od jutra będzie walczył z reprezentacją Iranu o przepustkę do Tokio.

PGE Skra w pierwszym secie zagrała bardzo solidnie. Najbardziej wyróżniał się Artur Szalpuk. Przyjmujący PGE Skry nie tylko skończył sześć na dziewięć ataków, ale kolejne pięć punktów dołożył w bloku, a jeszcze jeden zagrywką. Włosi dużo lepiej odbierali serwis PGE Skry, ale nie przekładało się to na efektywny atak, szczególnie, że czujny na siatce był również Karol Kłos (dwa bloki). Pierwszego seta ostatecznie wygrali siatkarze PGE Skry (25:27).

Druga partia należała do gospodarzy. Set był jednak wyrównany, a PGE Skra nieco polepszyła swoje liczby w ataku i przyjęciu. Nie wystarczyło to jednak na dobrze dysponowanych zawodników Perugii. To zespół prowadzony przez Vitala Heynena zwyciężył 25:22.

Również trzeciego seta wygrała Perugia, która w coraz większym wymiarze wykorzystywała m.in. Wilfredo Leona. Polak wchodził na boisko w końcówkach i faktycznie robił różnicę, mimo że PGE Skra zaczęła przyjmować dużo dokładniej. Jeśli chodzi o bełchatowian, wciąż bardzo dobrze grał Szalpuk, który okazał się liderem PGE Skry w tym meczu.

W czwartej partii bełchatowianie nie mieli już za wiele do powiedzenia na tyle znakomicie grającego rywala, szczególnie w ataku i zagrywce. PGE Skra przegrała tę partię 11:25, a cały mecz 1:3, ale z pewnością było to solidne przetarcie w przerwie reprezentacyjnej.

We wtorek oba zespoły czeka kolejne starcie - tym razem typowo treningowe, bez udziału publiczności.

Sir Safety Conad Perugia - PGE Skra Bełchatów 3:1
Sety: 25:27, 25:22, 25:22, 25:11
Sir Safety Conad: Zhukouski, Taht, Russo, Hoogendoorn, Lanza, Ricci, Zhukouski, Piccinelli (libero) oraz Colaci, De Cecco, Leon, Plotnytskyi, Colaci, Biglino
PGE Skra: Łomacz, Katić, Kochanowski, Petković, Szalpuk, Kłos, Piechocki (libero) oraz Wlazły, Droszyński, Huber, Orczyk