Autor: Maciej Nowocień

PGE Skra na sezon 2019/2020 - środkowi

Czas na prezentację zespołu PGE Skry Bełchatów na najbliższy sezon! Zaczniemy od wyjątkowo mocno obsadzonej pozycji, bo od naszych czterech środkowych.

Norbert Huber
To nowa twarz w PGE Skrze. Huber jest odkryciem minionego sezonu PlusLigi na pozycji środkowego. Był jednym z czołowych zawodników Cerradu Czarnych Radom i nic więc dziwnego, że zyskał uznanie u trenera Michała Mieszko Gogola. Efektem był szybko podpisany dwuletni kontrakt z PGE Skrą. – Mogłem zostać w innym klubie i mieć pewne miejsce w składzie, ale potrzebowałem dodatkowego bodźca do rozwoju. Wiem, że na środku siatki będzie niesamowita rywalizacja, ale jestem na nią gotowy – mówi 21-letni zawodnik, który na swoim koncie ma m.in. mistrzostwo świata i Europy juniorów. Z pewnością będzie walczył o miejsce w składzie.

Jakub Kochanowski
Kochanowski jest zdecydowanie najlepszym zawodnikiem młodego pokolenia. Kibice PGE Skry wiele obiecywali sobie po transferze 22-letniego środkowego i się nie zawiedli. Przez cały miniony sezon mistrz świata seniorów z 2018 roku (wcześniej wraz z Huberem wywalczył mistrzostwo świata i Europy juniorów) grał dobrze, a co ważniejsze, równo. Świetnie prezentował się nie tylko w bloku, ale również w ataku i zagrywce. W efekcie aż sześciokrotnie zdobywał nagrody MVP. Zdecydowanie jeden z najmocniejszych punktów PGE Skry!

Karol Kłos
Kłos powoli staje się legendą PGE Skry. Przed zbliżającym się sezonem podpisał nową, dwuletnią umowę, a do bełchatowskiego klubu trafił przed sezonem 2010/2011! Od tego czasu z PGE Skrą wywalczył aż siedem medali mistrzostw Polski, trzy krajowe Puchary oraz cztery Superpuchary. Jeśli chodzi o rozgrywki międzynarodowe, to środkowy może pochwalić się zdobyciem srebrnego i brązowego medalu w Klubowych Mistrzostwach Świata oraz srebrnego krążka w Lidze Mistrzów. Co więcej, Kłos wrócił do reprezentacji Polski i wciąż udowadnia, że jest w czołówce środkowych w naszym kraju i nie tylko.

 

David Fiel
Kubańczyk trafił do Bełchatowa w trakcie minionego sezonu, a wszystko po to, by zastąpić kontuzjowanego Patryka Czarnowskiego. Choć miał przerwę od siatkówki, prezes PGE Skry Konrad Piechocki postanowił mu zaufać. Pracowity Fiel ciężko trenował, by wrócić do optymalnej formy, a z czasem dostał szansę gry w PlusLidze oraz Lidze Mistrzów. Środkowy jest solidnym zmiennikiem ze znakomitymi warunkami fizycznymi, ale na pewno nie odpuści walki o pierwszy skład.