Autor: Maciej Nowocień

PGE Skra musi zostawić serce na boisku

W sobotę PGE Skra zagrała w hali Energia z Cuprum Lubin, a teraz bełchatowian czekają dwa trudne mecze wyjazdowe. - Musimy zostawić serce na parkiecie - mówi trener Michał Mieszko Gogol.

W poniedziałek bełchatowianie rozpoczęli przygotowania do środowego meczu z VERVĄ Warszawa ORLEN Paliwa. To zaległy mecz, który wcześniej został odwołany ze względu na pandemię koronawirusa. Po spotkaniu w Warszawie na chwilę wrócą do Bełchatowa, by już w sobotę wyjechać na niedzielny mecz z Aluronem CMC Wartą Zawiercie.

Trzeba mieć na uwadze, że drużyna wraca jeszcze do pełni formy po chorobie COVID-19. Nie chcą jednak tłumaczyć tym sobotniej przegranej z Cuprum Lubin 0:3. - Rywale pokazali, jak się gra z uśmiechem oraz energią i to zrobiło różnicę. My nie graliśmy dobrze w żadnym elemencie. To wszystko zaczyna się na treningu. Musimy się poprawić i wtedy to przełoży się na mecz. Jeśli będziemy skupieni, to pojawi się u nas uśmiech i życie - mówi Milan Katić, przyjmujący PGE Skry.

Z kolei trener Michał Mieszko Gogol zdaje sobie sprawę, jak ciężki czas czeka zespół. - Wiemy, jak wygląda nasz kalendarz i ten sezon. Wiemy też, jakie mamy problemy zdrowotne, ale nie ma co zwieszać głów i rozpamiętywać tego, co było. Przed nami dwa kolejne mecze w tym tygodniu, z bardzo wymagającymi przeciwnikami. Musimy zostawić serce na parkiecie - mówi szkoleniowiec PGE Skry.

Środowy mecz z VERVĄ rozpocznie się o godz. 20.30. Transmisja w Polsacie Sport.

Sponsorem strategicznym klubu PGE Skra Bełchatów jest PGE Polska Grupa Energetyczna.