Autor: Maciej Nowocień

PGE Skra chce się przełamać!

To będzie wyjątkowy mecz, nie tylko ze względu na dwie wielkie siatkarskie marki. W sobotę PGE Skra podejmie w hali Energia Jastrzębski Węgiel, czyli zespoły wyjątkowo głodne zwycięstwa!

PGE Skra jest w bardzo trudnym okresie. W styczniu do rozegrania ma aż osiem meczów, więc nie ma za dużo czasu na trening i spokojne przygotowanie do kolejnych meczów. Nie jest też tajemnicą, że w zespole z Bełchatowa nie brakowało urazów. Siatkarze robią jednak wszystko, by jak najlepiej prezentować się w każdym kolejnym meczu.

Bełchatowianie w sobotę zagrają z Jastrzębskim Węglem, więc czeka ich kolejne duże wyzwanie. PGE Skra przede wszystkim chce się przełamać po dwóch przegranych, ale po dużej walce z Treflem Gdańsk i Asseco Resovią. Kibice na pewno doceniają wielki pościg zespołu prowadzonego przez trenera Michała Mieszka Gogola w meczu z zespołem z Podkarpacia (przegrywali już 0:2), jednak w Bełchatowie został tylko jeden punkt. - Dlatego mimo to, przegrana boli. Tym bardziej, że każdy mecz jest dla nas ważny - mówi Grzegorz Łomacz, kapitan i rozgrywający PGE Skry.

Jastrzębianie przyjadą do Bełchatowa bardzo zmobilizowani, bo… też przegrali dwa ostatnie spotkania. Szczególnie może ich boleć ostatnia porażka, ponieważ wygrywali z VERVĄ Warszawa ORLEN Paliwa już 2:0 i… ulegli po tie-breaku. PGE Skra chce też przełamać niekorzystną passę w meczu z zespołem ze Śląska - w meczu PlusLigi nie wygrała od… 26 lutego 2017! - Wiadomo, że Jastrzębski Węgiel będzie chciał się odbić i wygrać to spotkanie. Zrobimy jednak wszystko, by trzy punkty zostały w Bełchatowie - kończy kapitan PGE Skry.

Początek sobotniego meczu w hali Energia o godz. 14.45. Hit PlusLigi tradycyjnie można obejrzeć w Polsacie Sport.

Sponsorem strategicznym PGE Skry Bełchatów jest PGE Polska Grupa Energetyczna.