Autor: Maciej Nowocień

PGE Skra bez zwycięstwa w Warszawie

Niestety, w meczu na szczycie 20. kolejki PlusLigi PGE Skra przegrała z VERVĄ Warszawa ORLEN Paliwa 1:3.

O tym, jak ważny był to mecz, świadczył fakt, że kilka dni przed meczem bilety do hali Torwar zostały wyprzedane. PGE Skrę bardzo cieszył fakt, że wielu kibiców przyszło w żółto-czarnych barwach, by wspierać swój ukochany zespół. Za boiskiem siedział również Artur Szalpuk, który wciąż się rehabilituje po zabiegu kolana, ale nie wiadomo, kiedy wróci do pełnych treningów.

Choć na wsparcie kibiców narzekać bełchatowianie nie mogli, to na boisku nie mogli się odnaleźć. Brakowało dobrego przyjęcia, co przekładało się na skuteczność w ataku. Sygnał do walki dał Grzegorz Łomacz, który zatrzymał rywala pojedynczym blokiem. Gospodarze wciąż jednak grali dobrze, a przy stanie 8:14 trener Michał Mieszko Gogol poprosił o czas. PGE Skra powoli zaczynała przypominać walczący zespół ze świetną kontrą i taka dyspozycja pozwoliła odrobić straty! Po punktowym bloku Dusana Petkovicia był remis 20:20! Końcówka to jednak znów dominacja gospodarzy i to oni wygrali 25:22.

Drugi set rozpoczął się dobrze dla PGE Skry, bo od dwóch punktów zdobytych przy zagrywce Milada Ebadipoura. W dalszej części seta toczyła się twarda gra, a grą w ataku PGE Skry kierował głównie Dusan Petković. Nie brakowało również dobrego bloku, a mecz stał na naprawdę wysokim poziomie. Wszystko wyjaśniło się w końcówce - tam świetnie prezentował się Ebadipour, a dzięki zagrywce Petkovicia PGE Skra miała już piłkę setową. Niestety, więcej koncentracji zachowali gospodarze i wygrali 31:29.

W trzeciej partii ponownie toczyła sie równa gra, a z czasem to PGE Skra zaczęła zdobywać przewagę. Oprócz Ebadipoura i Petkovicia, na środku siatki dobrze grał Karol Kłos i znacznie pomagał drużynie. Do tego doszła dobra zagrywka i w ten sposób PGE Skra wygrała 25:18 i wróciła do gry!

Wydawało się, że wygrana partia doda bełchatowianom jeszcze więcej werwy i pójdą za ciosem. W czwartym secie do stanu 8:8 gra była wyrównana, ale potem gospodarze zaczęli zdobywać punkty seriami (9:15). VERVA ORLEN Paliwa lepiej prezentowała się również na zagrywce i prowadziła już 18:10. Przy takiej przewadze trudno było już nawiązać kontakt z rywalami i mimo walki, PGE Skra przegrała 14:25, a cały mecz 1:3.

Kolejny mecz bełchatowianie zagrają we wtorek z Jastrzębskim Węglem. Ostatnie bilety stojące dostępne są w punktach stacjonarnych w hali Energia i na Wyspie PGE Skry w Galerii Olimpia.

VERVA Warszawa ORLEN Paliwa - PGE Skra Bełchatów 3:1
Sety: 25:22, 31:29, 18:25, 25:14
VERVA ORLEN Paliwa: Brizard, Tillie, Wrona, Udrys, Kwolek, Nowakowski, Wojtaszek (libero) oraz Król, Kozłowski, Jaglarski, Kowalczyk
PGE Skra: Łomacz, Ebadipour, Kochanowski, Petković, Katić, Kłos, Milczarek (libero) oraz Droszyński, Orczyk, Wlazły, Huber