Autor: Maciej Nowocień

Norbert Huber: Nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem

- Cóż, kiedyś musieliśmy przegrać i każda porażka boli, ale to też uczy i jest wpisane w sport - mówi Norbert Huber, środkowy PGE Skry po przegranej z Cuprum Lubin 2:3.

Czego zabrakło, by wygrać z Cuprum, oczywiście oprócz kilku zdobytych punktów?
Norbert Huber: - Brakowało nam szczęścia. W poszczególnych setach mieliśmy kilka ważnych kontr, akcji, w których mogliśmy przechylić szalę zwycięstwa na własną korzyść. W tych momentach przeciwnik był jednak lepszy. Myślę, że przespaliśmy pierwszego seta. Przeciwnicy dobrze zagrywali, wszystko im wychodziło i z tego ten wynik.

Zmęczenie po sezonie reprezentacyjnym jest już widoczne?
- Myślę, że ma to jakiś wpływ na naszą dyspozycję, ale wydaje mi się, że z każdym meczem to schodzi na dalszy plan. Nikt nie myśli, że jest zmęczony i nie może grać, ale walczymy o każde trzy punkty w kolejnych meczach. Cóż, kiedyś musieliśmy przegrać i każda porażka boli, ale to też uczy i jest wpisane w sport.

Pierwsze trzy kolejki PlusLigi pokazują, że rozgrywki w tym sezonie znów będą bardzo ciekawe.
- Zgadza się. Każdy mecz jest nowym rozdaniem. Drużyny w tym sezonie potrafią zaskoczyć i to jest fajne. Uważam, że nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem, tylko wyciągnąć wnioski po tym meczu i przyjść we wtorek na trening, by dalej pracować, żeby to szło do przodu. Mamy kolejne mecze do wygrania, kolejne punkty do zdobycia. Trzeba się skupić na tym, a nie na porażce.