Autor: Maciej Nowocień

Nieudana wyprawa PGE Skry do Rzeszowa

Choć nadzieje były wielkie, PGE Skra nie zdołała zwyciężyć w Rzeszowie z tamtejszą Asseco Resovią. Gospodarze pewnie zwyciężyli 3:0.

Trener Michał Mieszko Gogol w sobotę postawił od początku na Bartosza Filipiaka, który na pozycji atakującego zmienił Dusana Petkovicia. Niestety nie był to jego dzień, ponieważ w pierwszym secie nie prezentował się dobrze. Asseco Resovia zbudowała więc przewagę i mogła kontrolować wynik spotkania. Dzięki dobrej postawie Taylora Sandera bełchatowianie zdołali odrobić straty na 13:15. Niestety od tego momentu zdołali zdobyć jeszcze tylko dwa punkty, a Asseco Resovia, która doskonale grała w bloku, zwyciężyła 25:15.

W drugiej partii PGE Skra znów do pewnego momentu prezentowała się słabiej, jednak znów zaczęła odrabiać straty. Grę na swoje barki wziął Sander, który ratował bełchatowian w trudnych momentach. W końcówce trener Asseco Resovii wziął nawet czas dla swojego zespołu, a PGE Skra prowadziła 22:21! Niestety, znów to gospodarze ostatecznie wygrali 26:24 i prowadzili 2:0.

Trzecia partia miała podobny przebieg, jednak tym razem przewaga Asseco Resovii nie była taka duża. W drugiej części seta PGE Skra znów dogoniła gospodarzy i toczyła się gra na styku (19:20). Po chwili bełchatowianie wyrównali na 21:21 i znów zapowiadała się ciekawa końcówka. A tę wygrali gospodarze - 29:27, a cały mecz 3:0.

Kolejny mecz PGE Skra rozegra już w środę, a jej rywalem w Lidze Mistrzów będzie Zenit Kazań.

Asseco Resovia - PGE Skra Bełchatów 3:0
Sety: 25:15, 24:26, 29:27
Asseco Resovia: Drzyzga, Cebulj, Taamemaa, Butryn, Taht, Krulicki, Mariański (libero) oraz Potera (libero), Parodi, Jendryk
PGE Skra: Łomacz, Sander, Bieniek, Filipiak, Ebadipour, Huber, Piechocki (libero) oraz Petković, Katić

Sponsorem strategicznym PGE Skry Bełchatów jest PGE Polska Grupa Energetyczna.