Autor: Maciej Nowocień

Niesamowity dzień pierwszego turnieju LM w Bełchatowie!

To był prawdziwy pokaz europejskiej siatkówki! W hali Energia rozpoczął się turniej Ligi Mistrzów, a kibice czekali na kolejną potyczkę PGE Skry Bełchatów i Grupy Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle. Choć to goście zwyciężyli po tie-breaku, kibice nie rozczarowali się!

Już pierwszy set pokazał, że będzie to bardzo wyrównane spotkanie. W PGE Skrze od początku Grzegorz Łomacz uruchomił atakującego Dusana Petkovicia, ale bełchatowianie nie ustrzegli się błędów. Piękny blok Taylora Sandera na Łukaszu Kaczmarku dał jeszcze bełchatowianom siły do dalszej walki. Efekt? Świetny atak i zagrywka Mateusza Bieńka. Następnie trwała wyrównana gra do końca seta, a ostatnie akcje naprawdę mogły się podobać. Sytuacja co chwila zmieniała się, obaj trenerzy prosili o czasy, a lepiej nerwy na wodzy trzymali goście, którzy wygrali 25:23.

W drugim secie sytuacja się odwróciła. PGE Skra od początku prowadziła, a doskonale prezentował się Bieniek. Po autowym ataku Grupy Azoty ZAKSA było już 11:6 dla gospodarzy, jednak przewaga została zniwelowana do jednego punktu. Przy stanie 16:15 trener Gogol poprosił o czas, a tym razem PGE Skra w końcówce grała bardziej skupiona i… zwyciężyła 25:21!

Kibicom mecz mógł się podobać i to nie tylko ze względu, że kibicują swoim klubom, ale przede wszystkim nie mogli narzekać na poziom siatkówki. Niestety z czasem Grupa Azoty ZAKSA odskoczyła na kilka punktów (6:10), ale PGE Skra nie poddała się i po punktowej zagrywce Łomacza było 9:10. Niestety, w drugiej części seta mieliśmy powtórkę z rozrywki. Kędzierzynianie osiągnęli przewagę i wygrali 25:20.

PGE Skra wierzyła w to, że może doprowadzić do tie-breaka. Od początku czwartego seta wzięła się ostro do pracy. Świetnie bronił Kacper Piechocki, a fenomenalny we wtorek Bieniek posyłał kolejne punktowe zagrywki! (12:9). PGE Skra grała w czwartym secie fenomenalnie i zasłużenie wygrała 25:19 doprowadzając do piątego seta!

W tie-breaku szybko przewagę zdobyła Grupa Azoty ZAKSA i konsekwentnie ją powiększała. Ten wieczór wielkiej siatkówki należał do gości, którzy ostatecznie wygrali po tie-breaku, ale PGE Skra wywalczyła bardzo cenny punkt, który może być kluczowy w końcowym rozrachunku przy awansie do ćwierćfinału!

PGE Skra Bełchatów - Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 2:3
Sety: 23:25, 25:21, 20:25, 25:19, 10:15
PGE Skra: Łomacz, Ebadipour, Kłos, Petković, Sander, Bieniek, Piechocki (libero) oraz Mitić
Grupa Azoty ZAKSA: Toniutti, Śliwka, Smith, Kaczmarek, Semeniuk, Kochanowski, Zatorski (libero) oraz Rejno, Kluth, Zawalski, Prokopczuk

Warto wspomnieć, że przed PGE Skrą i Grupą Azoty ZAKSA swój mecz rozegrały Fenerbahce Stambuł i Lindemans Aalst. Dużo lepsi okazali się Turkowie, którzy pewnie wygrali 3:0 i zdobyli komplet punktów.

- Jestem bardzo szczęśliwy, że wróciłem do Polski. Kocham ten kraj, tutejszych ludzi, dlatego znakomicie jest być tu z powrotem. Szczególnie też w hali Energia, gdzie graliśmy z PGE Skrą Bełchatów. Mieliśmy 25 dni przerwy od rozgrywek ligowych, więc sporo trenowaliśmy. Jak było widać w meczu z Lindemans Aalst, realizowaliśmy naszą taktykę. Zobaczymy, co wydarzy się w kolejnych meczach z Grupą Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle oraz z PGE Skrą Bełchatów - powiedział Hidalgo Oliva, najlepszy punktujący Fenerbahce.

- Na pewno nie był to dla nas łatwy mecz i jesteśmy zawiedzeni naszą grą. Oczywiście wiedzieliśmy, że Fenerbahce to bardzo silny zespół, ale w szatni powiedzieliśmy sobie, że musimy wyjść bez strachu i cieszyć się tym meczem. Teraz mamy inne trudne spotkania, więc musimy już o tym zapomnieć. Wiemy, że jesteśmy "underdogiem", ale musimy grać i cieszyć się meczami z mocniejszymi drużynami - dodał Francesco Zoppelari, rozgrywający Lindemans.

W środę PGE Skra zmierzy się z Lindemans (godz. 18), a Grupa Azoty ZAKSA z Fenerbahce (20.30). Transmisje w Polsacie Sport.

Lindemans Aalst - Fenerbahce Stambuł 0:3
Sety: 14:25, 19:25, 19:25
Lindemans: Zoppelari, Rybicki, D’Heer, Oprins, van de Velde, van de Voorde, Verstraete (libero) oraz Smidl, Wiltenburg, van Hoyweghen,
Fenerbahce: Kiyak, Hoag, Vigrass, Toy, Oliva, Batur, Yesilbudak (libero) oraz Karatas (libero), Nwachukwu, Peksen

Sponsorem strategicznym PGE Skry Bełchatów jest PGE Polska Grupa Energetyczna.