Autor: Maciej Nowocień

Nareszcie! 195 dni i powrót PlusLigi do hali Energia!

W niedzielę siatkarze PGE Skry Bełchatów rozegrają premierowy mecz nowego sezonu PlusLigi we własnej hali. Przy ulicy Dąbrowskiego zmierzą się po raz pierwszy od 195 dni!

Bełchatowianie w hali Energia ostatni raz grali mecz o stawkę 6 marca. Pokonali wówczas Cerrad Eneę Czarnych Radom 3:2 i szykowali się do wyjazdu na turniej finałowy Pucharu Polski do katowickiego Spodka. Niestety ostatecznie do autokaru nie wsiedli, bowiem rozgrywki PlusLigi przerwała pandemia. Zarówno trenerzy, jak i sami siatkarze wielokrotnie podkreślali, że był to dla nich duży cios. - Tym bardziej, że szykowaliśmy formę na kluczową część sezonu - podkreślali.

Po blisko 200 dniach siatkówka jednak wróci do hali Energia. W niedzielę bełchatowianie, już w nowym sezonie PlusLigi, zmierzą się z Aluronem CMC Wartą Zawiercie. Do spotkania przystąpią po pierwszym, wyjazdowym zwycięstwie z Cuprum Lubin. Co prawda pokonali rywali 3:1, ale trzy punkty nie przyszły tak łatwo. - Cieszę się, że potrafimy grać pod presją, ale w najbliższym tygodniu musimy popracować nad elementami defensywnymi - mówił po spotkaniu trener Michał Mieszko Gogol.

Wszystko wskazuje na to, że po kontuzji do składu wróci już Bartosz Filipiak, który ma ogromny potencjał jako atakujący PGE Skry. Trener Gogol będzie mógł więc rotować siatkarzami, by zrealizować odpowiednią taktykę na zawiercian. Meczu nie mogą doczekać się też kibice PGE Skry. - To będzie inauguracja w naszej hali, a bilety sprzedają się na tyle dobrze, że udostępniliśmy kolejną pulę. Przypominam jednak o obostrzeniach i zachowaniu wszelkich zasad bezpieczeństwa w hali. To dla naszego wspólnego bezpieczeństwa - apeluje Konrad Piechocki, prezes PGE Skry.

Niedzielny mecz rozpocznie się o godz. 14.45. Transmisja w Polsacie Sport.

Sponsorem strategicznym klubu PGE Skra Bełchatów jest PGE Polska Grupa Energetyczna.