Autor: Maciej Nowocień

Milad Ebadipour: PGE Skra nie może cieszyć się po zdobyciu jednego punktu

- Jesteśmy PGE Skrą Bełchatów i musimy wygrywać, a nie zdobywać po jednym punkcie z innymi zespołami - mówi Milad Ebadipour, przyjmujący PGE Skry po przegranej z Grupą Azoty ZAKSA po tie-breaku w Lidze Mistrzów.

PGE Skra co prawda przegrała, ale zdobyła jeden cenny punkt, który może umożliwić jej awans do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. - Mieliśmy wielką możliwość wygrać ten mecz, ale nie jesteśmy zadowoleni - mówi Ebadipour. - Przegraliśmy pięć meczów z rzędu z Grupą Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle. Nie ma się więc czym chwalić. Jesteśmy PGE Skrą Bełchatów i musimy wygrywać, a nie zdobywać po jednym punkcie z innymi zespołami. Według mnie to duży wstyd - mówi Ebadipour.

Irańczyk szuka jednak pozytywów. - Mamy jednak ten jeden punkt, musimy czekać na kolejne mecze. Jeśli zdobędziemy po trzy “oczka”, to będziemy w lepszej sytuacji. Musimy jednak naciskać tak, jak dziś. We wtorek tak było, ale to nie wystarczyło. Z takimi zespołami musimy dać od siebie coś więcej, sto procent nie wystarczy. Trzeba grać na 101%, a ten prezent może nam bardzo pomóc - kończy Irańczyk.

Sponsorem strategicznym PGE Skry Bełchatów jest PGE Polska Grupa Energetyczna.