Autor: Maciej Nowocień

Milad Ebadipour i Michał Mieszko Gogol o losowaniu Ligi Mistrzów

To już pewne, że PGE Skra Bełchatów zagra w ćwierćfinale Ligi Mistrzów z Zenitem Kazań. - To jedna z największych drużyn na świecie, ale możemy przejść do kolejnej rundy - mówi Milad Ebadipour, przyjmujący PGE Skry.

Komentarze po losowaniu ćwierćfinału Ligi Mistrzów:

Michał Mieszko Gogol, trener PGE Skry: - Myślę, że przy czterech włoskich drużynach wzrastała szansa na to, że trafiliśmy na Zenit Kazań. Tego klubu nie trzeba nikomu przedstawiać. To dobrze znana marka w Europie i na świecie, jeden z najbardziej utytułowanych drużyn na globie. Uważam, że dla nas w tak trudnym sezonie, w jakim jesteśmy, to nie ma znaczenia, na kogo byśmy trafili w drugiej rundzie, bo zawsze to będzie klasowa drużyna. Fajnie, że wylosowaliśmy taką markę. Myślę, że będziemy do tego meczu bardzo dobrze przygotowani, ale będzie to dla nas możliwość rozegrania spotkania bez myślenia o konsekwencjach. W tym sezonie sporo graliśmy z nożem na gardle, bo zawsze liczyły się punkty, awanse, tabele... Teraz będzie to tylko i wyłącznie czysto siatkarski mecz. Wiemy, że rywal dysponuje ogromnym potencjałem i pewnie jest faworytem, ale chcemy postawić twarde warunki i myślę, że będą to dobre spotkania.

Milad Ebadipour: - Na pewno jesteśmy teraz w wyjątkowym momencie sezonu. Do samego jego końca musimy dawać z siebie sto procent. Teraz system gry już się zmienia, w Lidze Mistrzów mamy tylko dwa mecze. Musimy od początku naciskać, mimo że Zenit przyjedzie wygrać, to musimy się przeciwstawić. To dla nas wyjątkowe chwile, zagramy z jedną z największych drużyn na świecie, ze wspaniałą historią. Ale możemy przejść do kolejnej rundy, na pewno mocno w to wierzę.