Autor: Maciej Nowocień

Michał Mieszko Gogol: Wygraliśmy jako drużyna

- Mamy dobrą drużynę, świetnych zawodników, a każdy, kto wchodzi z ławki, może nam pomóc - mówi Michał Mieszko Gogol, trener PGE Skry, która wygrała na inaugurację PlusLigi.

PGE Skra wygrała w Gdańsku z Treflem 3:1. Jesteś zadowolony z postawy drużyny?
Michał Mieszko Gogol: - Myślę, że zagraliśmy dobry mecz. Poziom tego spotkania był bardzo wysoki. Jeśli chodzi o ilość błędów, mieliśmy tylko dwa potknięcia w ataku i trzy w przyjęciu, co tak naprawdę w czterech setach jest niezłym wynikiem. Brakowało mi jednak trochę jakości w bloku, ale mamy ją i potrafimy dobrze sprzedać w meczu. W ważnych momentach ten blok zafunkcjonował, ale na pewno możemy robić to lepiej. To jest temat, który będziemy chcieli szybko poprawić. Myślę, że obie drużyny nie zagrywały aż tak bardzo skutecznie czy spektakularnie mocno. Tak zazwyczaj wygląda jednak początek ligi i często drużyny w pierwszych meczach sezonu serwują w taki sposób. Oczywiście są wyjątki, ale poziom zagrywki będzie rósł wraz z kolejnymi meczami PlusLigi.

Z dobrej strony zaprezentowali się też zmiennicy, czyli Milan Katić i Norbert Huber.
- Chylę czoła przed zmiennikami, bo zarówno Milan, jak i Norbert dali dobre zmiany na boisku. Milan na pewno pomógł swoją grą w każdym elemencie: w przyjęciu, ataku, bloku dał nam bardzo dużo. Musimy pamiętać o tym, że Milad Ebadipour rozegrał dziesięć spotkań Pucharu Świata i jest zmęczony, podobnie jak inni gracze z tych zawodów. Artur Szalpuk grał w niedzielę bardzo dobrze przez dwa sety, ale zaciął się i musiał zostać zmieniony. Naprawdę w tej chwili można powiedzieć, że wygraliśmy ten mecz troszeczkę z wątroby, troszeczkę z serca, ale mamy też swoją jakość. Cieszę się, że nie zeszliśmy poniżej jej poziomu. Cieszy mnie również postawa Dusana, który nie wstrzymywał ręki w ważnych momentach.

Czy tej wątroby starczy na środę? W środę zespół czeka kolejny mecz.
- Cieszy mnie to, że udało nam się rozłożyć siły. Artur i Milan zagrali praktycznie dwa sety, Karol Kłos mógł sobie troszeczkę odpocząć i zagrał Norbert Huber. Mamy dobrą drużynę, świetnych zawodników, a każdy, kto wchodzi z ławki, może nam pomóc. Podoba mi się to, że wygraliśmy ten mecz jako drużyna i wierzę, że pomoże nam to w kreowaniu tożsamości i swojego charakteru.