Autor: Maciej Nowocień

Michał Mieszko Gogol: Wracamy do swojej gry

- W Kędzierzynie-Koźlu zagraliśmy kiepsko i nie pokazaliśmy naszego potencjału. W Bełchatowie chcemy zaprezentować się dużo lepiej i powalczyć o zwycięstwo - mówi Michał Mieszko Gogol, trener PGE Skry przed hitowym meczem z Grupą Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle.

W niedzielę PGE Skra zagra z Grupą Azoty ZAKSA. Na takie spotkania kibiców nie trzeba zapraszać.
Michał Mieszko Gogol: - Będzie to mecz z bardzo wymagającym, renomowanym przeciwnikiem. W końcu to mistrz Polski. Szykujemy się na bardzo ciężkie spotkanie. W Kędzierzynie-Koźlu zagraliśmy kiepsko i nie pokazaliśmy naszego potencjału. W Bełchatowie chcemy zaprezentować się dużo lepiej i powalczyć o zwycięstwo. Za nami trudny tydzień pod względem zmęczenia. Pojawiło się też kilka urazów, a skoki temperatur spowodowały drobne problemy chorobowe, ale drużyna jest zmotywowana i zmobilizowana. Analizując sobie ubiegły tydzień, to przed meczem z Gdańskiem straciliśmy Milada Ebadipoura i Karola Kłosa, a potem Artura Szalpuka. To spowodowało roszady w składzie. Mamy pewne braki i problemy, ale to urok tego momentu sezonu.

Grupa Azoty ZAKSA gra w Lidze Mistrzów, ale ostatni mecz pokazał, że w niedzielnym meczu to rywalom nie przeszkodzi.
- Liga Mistrzów jest bardzo wymagająca, jeśli chodzi o podróże i intensywność grania, ale Grupa Azoty ZAKSA pokazała swoją moc w grupie. Nie straciła wielu sił w Nowym Sadzie i pokazała, że ma szeroką ławkę. Ma też możliwość rotacji, ale i swoje problemy na tym etapie sezonu. W niedzielę wygra siatkówka, bo będzie to bardzo dobre widowisko. Chcemy wygrać i wrócić na zwycięską ścieżkę. Mamy czas, żeby popracować, bo kilka elementów nam się rozregulowało. Chodzi przede wszystkim o pracę na linii blok-obrona. W Suwałkach w tych elementach nie byliśmy sobą i grało nam się bardzo trudno, przez co straciliśmy punkty.

A propos meczu w Suwałkach, rywal będzie trudny, ale niedzielny mecz to okazja do rehabilitacji.
- Liga jest bardzo wyrównana i widać to chociażby po tym, jaki jest ścisk w tabeli. Tak naprawdę każdy mecz jest wyzwaniem i podobnie było w Suwałkach. Zagraliśmy poniżej naszego poziomu jeśli chodzi o blok i obronę, ale nie trzeba mobilizować drużyny. Widać po treningach i zaangażowaniu, że jesteśmy zmotywowano. Jakość gry przeciwnika będzie wysoka, więc trzeba zagrać bardzo dobre spotkanie w wielu elementach. Widać, że wracamy do swojej właściwej postaci i mam nadzieję, że czeka nas fajne widowisko.