Autor: Maciej Nowocień

Michał Mieszko Gogol: Brakowało nam ognia

- Ciężko się gra bez ataku, a ten element zawsze był naszą mocną bronią - mówi Michał Mieszko Gogol, trener PGE Skry po przegranej z Asseco Resovią 0:3.

Trudno jest powiedzieć cokolwiek po takim meczu, jak sobotni z Asseco Resovią...
Michał Mieszko Gogol: - Widać było, że jest to mecz dwóch zmęczonych drużyn. To było nasze piąte spotkanie w ciągu 13 dni, ale to nas nie usprawiedliwia. Wpadało nam zbyt dużo łatwych piłek, byliśmy bierni i pasywni. Brakowało ognia, zarówno na zagrywce, jak i w ataku. Zaczęliśmy bardzo nerwowo, popełnialiśmy dużo błędów. Ciężko się gra bez ataku, a ten element zawsze był naszą mocną bronią. Tego zabrakło.

Grę drużyny w zasadzie trzymał Taylor Sander...
- Taylor utrzymywał nas w grze przez większą część spotkania, ale w nowoczesnej siatkówce potrzebne jest granie wszystkimi strefami. Próbowaliśmy, szukaliśmy jakichś rozwiązań, niekiedy udawało się na krótkie fragmenty, ale na przestrzeni całego spotkania zdecydowanie tego zabrakło.

W środę PGE Skra gra w Lidze Mistrzów z Zenitem Kazań. Co zrobić, by poukładać zespół do tego momentu?
- Musimy się otrząsnąć mentalnie. Ten mecz, jak i cały sezon są dla nas bardzo trudne. Jeśli przed środą nie wyczyścimy naszych głów to będzie ciężko i teraz jest to najważniejsze.

Sponsorem strategicznym PGE Skry Bełchatów jest PGE Polska Grupa Energetyczna.