Autor: Maciej Nowocień

ME: Polacy pewni awansu z grupy!

Mimo, że po raz kolejny kibice PGE Skry nie mieli okazji zobaczyć w akcji swoich ulubieńców w reprezentacji Polski, to biało-czerwoni bez większych problemów pokonali Czechów 3:0 i są pewni awansu do kolejnej rundy mistrzostw Europy.

Selekcjoner Vital Heynen podszedł do tego meczu w nietuzinkowy jak na niego sposób, bo rzadko zdarza mu się dwa dni pod rząd wyznaczyć tę samą podstawową szóstkę, na dodatek z taktyką tylko na jednego libero. Pierwotnie w planie trenera było zastosowanie wielu zmian, lecz jak sam trener stwierdził w pomeczowym wywiadzie, nie było na to czasu, bo gdy „polski walec” się rozpędził… nie mógł się zatrzymać.

Robert Kaźmierczak, statystyk PGE Skry oraz polskiej drużyny narodowej, przed meczem pomówił, że mocną stroną Czechów jest zagrywka, ale nie było widać tego w spotkaniu przeciwko biało-czerwonym. Czesi grali tak, jak my im na to pozwoliliśmy, a polska ekipa przebierała w nietypowych zagraniach.

W pierwszej partii biało-czerwoni dopiero się docierali, a Wilfredo Leon po raz kolejny potrzebował dłuższej chwili na nabranie swojego rytmu. Potem jednak przyjmował już najtrudniejsze piłki i skończył tę część meczu z siedmioma punktami, a Polacy zwyciężyli 25:18. „W pierwszym secie Czesi wyszli bez najlepszego zawodnika, Jana Hadravy, co ułatwiło nam zadanie” - podkreślał Michał Kubiak tuż po zejściu z boiska.

Na początku drugiej odsłony nasi sąsiedzi wyszli na czteropunktową przewagę. Aczkolwiek w tym trudnym momencie Polacy pokazali, że nabierają jeszcze wyższego poziomu w kryzysowych chwilach. Kubiak, jak na kapitana przystało, w efektownym stylu doprowadził do wyrównania. Natomiast z pomocą w postaci skutecznych zagrywek Piotra Nowakowskiego, Polacy odebrali Czechom resztkę nadziei i wygrali kolejnego seta 25:12.

Ostatnia partia była w zasadzie formalnością. Trener Czechów Michal Nekola starał się nadrobić olbrzymią przepaść pomiędzy reprezentacjami zmianami, lecz nie wpłynęło to w żaden sposób na niesamowitą formę naszych siatkarzy. Mecz trwał zaledwie 50 minut, Polacy wygrali ostatnią partię do 12 i pokazali swoją siłę zwyciężając 3:0!

We wtorek biało-czerwonych czeka mecz z Czarnogórą, który rozpocznie się o godz. 17. Bez względu na wynik ostatnich dwóch meczów grupowych, Polacy są pewni awansu do kolejnej rundy.

Angelika Garczyk

fot. CEV