Autor: Maciej Nowocień

Mateusz Hes: Zwycięstwo jest wpisane w DNA PGE Skry

- Jako PGE Skra Bełchatów musimy celować w najwyższe cele, a takim jest mistrzostwo Polski - mówi Mateusz Hes, trener zespołu rezerw PGE Skry. Druga drużyna, która składa się głównie z juniorów, rozpoczęła już przygotowania do nowego sezonu.

Jesteś nową twarzą w PGE Skrze. Przypomnij, jak znalazłeś się w klubie.
Mateusz Hes: - Z PGE Skrą zawsze byłem związany, bo jestem bełchatowianinem. Tutaj stawiałem też swoje pierwsze kroki, jeśli chodzi o siatkówkę i przeszedłem cały etap szkolenia. Zawsze chciałem wrócić do tego klubu jako zawodnik lub trener i kiedy pojawiła się oferta pracy, to z miłą chęcią wróciłem do swojego rodzinnego miasta.

W tym tygodniu zaczęliście przygotowania do nowego sezonu.
- Rozgrywki trzeciej ligi rozpoczynamy na koniec września lub początku października. Jest sporo nowych twarzy, w zasadzie ja też jestem nowy w tej drużynie. Dlatego tych osiem lub dziewięć tygodni jest dla nas bardzo korzystne. Mamy czas na poznanie się.

Co możesz powiedzieć o rozgrywkach III ligi?
- Nie miałem okazji w niej występować, ale na pewno zawodnicy w niej grający są bardziej rozwinięci fizycznie, bo my dysponujemy głównie juniorami. Na pewno będziemy odstawali w tym elemencie, podobnie jeśli chodzi o przygotowanie taktyczne. Na pewno nie zabraknie nam jednak ducha walki. Celem jest ogranie się w III lidze i być może awans. Chcemy postawić jednak na rozgrywki juniorskie.

Dwa sezony temu juniorzy PGE Skry wywalczyli złoty medal mistrzostw Polski. Teraz też celujecie tak wysoko?
- Jako PGE Skra Bełchatów musimy celować w najwyższe cele, a takim jest mistrzostwo Polski. To byłoby to coś wielkiego. Zresztą PGE Skra to taki klub, że zwycięstwo wpisane jest w DNA.

Mieliście okazję jako pierwsi przetestować nową nawierzchnię w hali Energia...
- Po pierwszym treningu ciężko ją ocenić, ale na pewno wygląda miło do trenowania.

Zarząd klubu postawił wam konkretne cele?
- Jeszcze nie mamy do końca ich sprecyzowanych, wszystko jest do ustalenia. Moim osobistym celem jest mistrzostwo Polski i gdybym przedstawił taką wizję prezesowi, to na pewno by nie odmówił.

Wspomniałeś, że w zespole jest sporo nowych twarzy...
- To zawodnicy z naboru, sprowadzeni również między innymi przez trenera Radka Kolanka. Są w zasadzie z całej Polski. Do Bełchatowa przyjechali, bo rozgrywki juniorskie są tu na dużo lepszym poziomie, niż kiedyś. Dzięki temu zawodnicy mogą bardziej się rozwijać, niż w swoich rodzinnych miastach.

Czy ci młodzi gracze będą mieli okazję treningów również z pierwszym zespołem PGE Skry?
- Myślę, że tak. Jeśli tylko trener pierwszej drużyny będzie chciał skorzystać z naszych zawodników lub większej grupy, to jesteśmy do dyspozycji. To dla nich fajna szansa i doświadczenie, które powinni wykorzystywać, by poznać, czym jest seniorska siatkówka na najwyższym poziomie.