Autor: Maciej Nowocień

Maciej Michalik: Moją rolą jest również prewencja

- Od samego początku pracy miałem wyższą ideę, czyli zadbać o zdrowie siatkarzy - mówi Maciej Michalik, nowy trener przygotowania fizycznego PGE Skry.

Michalik to dobry znajomy trenera Michała Mieszko Gogola, z którym współpracował w Stoczni Szczecin. - Jest mi niezmiernie miło być częścią PGE Skry Bełchatów. Ostatnio rozmawiałem z przyjacielem i gdy zaczynałem pracę w siatkówce w Szczecinie, to stwierdziliśmy, że może kiedyś trafię do Bełchatowa. Dużo czasu nie minęło i ten Bełchatów się pojawił - mówi szczęśliwy Michalik.

Jak wygląda praca trenera przygotowania fizycznego? - Sport jest dziś bardzo dynamiczny, szybki i silny - opowiada Michalik. - Każdy chce oglądać właśnie takie zmagania i moją rolą jest odpowiednio przygotować do tego sportowców. Od samego początku pracy miałem jednak wyższą ideę, czyli zadbać o zdrowie siatkarzy. W każdym sezonie starałem się podwyższać swoje umiejętności, również nad pracą prewencyjną, czyli zapobieganiem urazów. Mam nadzieję, że w najbliższym sezonie też się to uda i wspólnie osiągniemy zamierzone sukcesy.

Dużym zaufaniem Michalika obdarzył także prezes PGE Skry, Konrad Piechocki. - Mając ogromne zaufanie do trenera Michała Mieszko Gogola uważam, że podejście i doświadczenie Maćka, które są bezcenne, zaprocentują w pracy w PGE Skrze. Działań niektórych trenerów nie widać bezpośrednio na zewnątrz, a są bardzo ważne i przekładają się później na dyspozycję na boisku - mówi szef bełchatowskiego klubu.

Przypomnijmy, że w sztabie PGE Skry będą pracowali również fizjoterapeuci Tomasz Kuciapiński i Tomasz Pieczko oraz statystyk Robert Kaźmierczak. - To ludzie z ogromnym doświadczeniem, którzy długo pracują w swoich zawodach - mówi Piechocki. - Szczególnie Tomek Kuciapiński jest związany z klubem, bo pracuje u nas już ponad 20 lat. Mamy naprawdę dużo mocnych korzeni.