Autor: Maciej Nowocień

Konrad Piechocki: Sytuacji z PGE nie przedstawiałbym w tak czarnym scenariuszu

Konrad Piechocki, prezes PGE Skry Bełchatów był gościem porannego programu w Polsacie Sport. Został zapytany m.in. o ograniczenie sponsoringu sportowego przez PGE Polską Grupę Energetyczną, czyli strategicznego sponsora klubu.

Czy kibice PGE Skry mają powody do obaw? - Stan epidemii to nadzwyczajna sytuacja, której nikt nie był w stanie przewidzieć przed sezonem. Jeśli chodzi o nas, to nie przedstawiałbym sytuacji z PGE jej w tak czarnym scenariuszu. Zostaliśmy poproszeni o przedstawienie stanu realizacji umowy. Jeśli chodzi o realizację świadczeń przez PGE Skrę w usługach promocyjno-reklamowych czy w działaniach CSR na podstawie danych, które otrzymaliśmy od PLS, wypracowana wartość medialna marki wyniosła 20 mln złotych. W tej analizie, która dotyczy przede wszystkim zasady ekwiwalentności realizacji umowy, mimo przerwanego sezonu, po raz kolejny PGE Skra udowadnia, że jest lokomotywą, jeśli chodzi o reklamę dla PGE w sponsoringu sportowym - powiedział Piechocki na antenie Polsatu Sport.

Co ciekawe, wysoki wskaźnik nie jest jeszcze ostatecznym. - Najważniejsze jest rozliczanie realizacji usługi. Ekwiwalent, o którym mówię, to 20 mln złotych wypracowane od października do lutego. Nie mamy jeszcze przebadanych wszystkich działań, które przenieśliśmy do internetu i social mediów. Ta wartość na pewno będzie jeszcze większa - dodał Piechocki.

Co jeszcze słychać w obozie PGE Skry Bełchatów? - Głęboko wierzymy, że to wszystko wróci do normy. Pracujemy tak, jak pracowaliśmy. Pozostaję w stałym kontakcie z trenerem Michałem Mieszko Gogolem i opracowujemy plan przygotowań do sezonu. Nigdy nie znaleźliśmy się w tak trudnej sytuacji. Przypomina mi się jedynie organizacja turnieju Final Four z 2010 roku i tragedia smoleńska, która nie pozwoliła na rozegranie tych zawodów w terminie. Nasz sponsor, czyli PGE Polska Grupa Energetyczna, była wtedy z nami i przygotowaliśmy turniej po raz drugi. Skala dzisiejszego zjawiska i pandemii jest zupełnie inna, bo dotyczy całego świata, również sportowego. Wierzę głęboko w to, że sobie poradzimy i po wszystkim ludzie w jeszcze większym stopniu będą spragnieni sportu, rozrywki i tłumnie przychodzić na mecze w całej Polsce - zakończył Piechocki.

Cały wywiad można obejrzeć również na Facebooku PGE Skry.