Autor: Maciej Nowocień

Klasyk PlusLigi nie rozczarował, ale PGE Skra przegrała

Mecze PGE Skry z Asseco Resovią okrzyknięto już ligowymi klasykami. Nie inaczej było w środę i mimo wielkiego powrotu, bełchatowianie przegrali po tie-breaku.

Siatkarzom PGE Skry bardzo zależało na zwycięstwie po ostatniej przegranej z Treflem Gdańsk. Poza tym, mecz jest ważny w kontekście awansu do ćwierćfinału Pucharu Polski. Co więcej, spotkania pomiędzy PGE Skrą a Asseco Resovią zawsze elektryzowały kibiców i nie inaczej było w środę.

Ale lepiej mecz rozpoczęli goście. Atomowe zagrywki posyłał Karol Butryn, a bełchatowianie mieli spore problemy z odbiorem (0:4). Gdy sygnał do walki dał Dusan Petković, Rafał Buszek posłał asa serwisowego. Przy stanie 5:10 trener Michał Mieszko Gogol poprosił o czas. PGE Skra miała kilka dobrych momentów: m.in. przy pojedynczym bloku Mateusza Bieńka czy punktowej zagrywce Taylora Sandera. To jednak nie wystarczyło na dużo lepiej grających zawodników z Rzeszowa, którzy wygrali 25:17.

Niestety początek drugiego seta wcale nie wyglądał lepiej. Asseco Resovia wciąż doskonale zagrywała i rozpoczęła od prowadzenia 6:1! Niestety, później wcale nie wyglądało to lepiej. Rzeszowianie szybko zbudowali przewagę, a PGE Skra nie mogła znaleźć odpowiedzi na grę gości. W konsekwencji Asseco Resovia zwyciężyła 25:16.

PGE Skra wykorzystała już wszystkie koła ratunkowe i aby zachować punkty w tym meczu, musiała wziąć się do pracy. W trzecim secie na szczęście bełchatowianie grali już lepiej, a brylowali Sander i Norbert Huber, który wszedł na boisko za Mateusza Bieńka. Ich świetne zagrywki przyczyniły się do wywalczenia sześciopunktowej przewagi! (14:8). PGE Skra w tym secie nie miała sobie równych i pewnie wygrała 25:16!

Kolejny set przyniósł jeszcze więcej emocji! Co więcej, PGE Skra utrzymała dobrą grę, a do tego dołożyła świetne kontrataki! Mało? Doskonale też blokowała, jak w poprzedniej partii i wyglądało to naprawdę optymistycznie! Po punktowej zagrywce Bartosza Filipiaka było już 15:12 dla PGE Skry! Serwis był w tym meczu kluczowy, a w drugiej części seta lepsi byli w tym rzeszowianie, przez co zrobiło się 18:17 dla Asseco Resovii. W końcówce Petković popisał się znakomitymi zagrywkami, a seta zakończył blokiem Ebadipour! Czekał nas tie-break!

PGE Skra musiała jeszcze znaleźć siły, by dobrze zaprezentować się w kluczowym secie. Tutaj emocji znowu nie brakowało i choć PGE Skra miała już przewagę, to jednak na prowadzenie wyszli gracze Asseco Resovii i utrzymali je do samego końca. Rzeszowianie zwyciężyli 15:11, a cały mecz 3:2.

W sobotę PGE Skra podejmie u siebie Jastrzębski Węgiel.

PGE Skra Bełchatów - Asseco Resovia 2:3
Sety: 17:25, 16:25, 25:16, 25:23, 11:15
PGE Skra: Łomacz, Sander, Bieniek, Petković, Ebadipour, Kłos, Piechocki (libero) oraz Mitić, Filipiak, Katić, Huber
Asseco Resovia: Drzyzga, Cebulj, Tammemaa, Butryn, Buszek, Jendryk, Mariański (libero) oraz Potera (libero) oraz Domagała, Woicki, Szerszeń, Krulicki

Sponsorem strategicznym PGE Skry Bełchatów jest PGE Polska Grupa Energetyczna.