Autor: Maciej Nowocień

Kibic PGE Skry w reprezentacji Polski? To możliwe z Twoją pomocą!

Marzeniem każdego sportowca jest gra w reprezentacji Polski. Nie inaczej jest z Maciejem Gawryszczakiem, kibicem PGE Skry, który jest o krok pierwszej reprezentacji kraju w rugby na wózkach. Nasz fan potrzebuje jednak pomocy.

Gawryszczak kibicem PGE Skry jest już od dziesięciu lat. Na pierwszy mecz zabrał go wówczas tata, który również kibicuje bełchatowskiej drużynie. – Najmilszym wspomnieniem związanym z klubem jest pierwsze spotkanie z siatkarzami – opowiada Gawryszczak. – Szczególnie zależało mi na poznaniu Mariusza Wlazłego, czyli mojego sportowego idola. To również się spełniło.

Kibic PGE Skry urodził się z dziecięcym porażeniem mózgowym. Przez to porusza się na wózku, ale wcale nie przeszkadza mu to w realizowaniu jego sportowej pasji. Co ważniejsze, nie tylko biernie interesuje się zmaganiami atletów na całym świecie, ale również stara się być aktywny. – Wózek to nie wyrok, a ograniczenia są tylko w naszych głowach – mówi Gawryszczak. – Dlatego staram się dużo ruszać, jeździć na „wózku aktywnym”, chodzić do siłowni i przede wszystkim uprawiam rugby na wózkach.

Jak opowiada nasz 27-letni kibic, to bardzo kontaktowa i widowiskowa gra, która wymaga zarówno dobrej kondycji fizycznej, jak i inteligencji boiskowej. – To także sport paraolimpijski, w którą mogą grać osoby mające uszkodzone minimum trzy kończyny. Rugby na wózkach jest moją wielką pasją. Kiedy przesiadam się na „rugbówkę”, czuję się wyjątkowo. Boisko i trening to bardzo dobra odskocznia od dnia codziennego.

Od 2016 roku Gawryszczak gra w drużynie Diabły Łódź - Rugby na Wózkach, ale też dzięki samozaparciu i dyscyplinie dostał się do szkoleniowego zaplecza reprezentacji Polski. – Nie zamierzam jednak spocząć na laurach, bo moim celem i marzeniem jest gra w pierwszej reprezentacji, z którą będę mógł grać na mistrzowskich imprezach – tłumaczy kibic PGE Skry.

Oprócz umiejętności, Maciej potrzebuje specjalistycznego wózka, który jest tworzony indywidualnie pod konkretnego zawodnika. – Inny sportowiec często potrzebuje wygodnych butów, a ja wygodnego i dopasowanego do siebie wózka, który pomoże mi w mojej drodze po sportowe marzenia i pozwoli mi jeszcze bardziej wykorzystać potencjał – mówi Gawryszczak.

Przeszkodą okazał się okazał się jedynie ograniczony budżet. Wspomniany wózek, który pozwoli Maćkowi spełnić swoje marzenia, kosztuje aż 40 tys. złotych. Nasz kibic liczy na solidarność i wsparcie od innych fanów PGE Skry i nie tylko. Pomóc Maćkowi można poprzez specjalną internetową zbiórkę (kliknij w link) wpłacając dowolną kwotę lub udostępnić link znajomym. – Liczy się nawet symboliczna złotówka. Pamiętajcie, że dobro wraca, a już dziś każdemu serdecznie dziękuję – mówi Maciek.