Autor: Maciej Nowocień

Karol Kłos najlepszym blokującym Memoriału Wagnera

W sobotę siatkarze reprezentacji Polski zakończyli mecze towarzyskie przed zbliżającym się turniejem kwalifikacyjnym do igrzysk olimpijskich. Biało-czerwoni wystąpili w Memoriale Huberta Wagnera.

Zawody, które swój początek miały w Olsztynie, a ostatnio regularnie odbywają się w Krakowie, to jeden z największych turniejów towarzyskich na świecie. W tym roku rywalami Polaków byli Serbia, Brazylia i Finlandia. Wszystkie spotkania miały jak najlepiej przygotować biało-czerwonych do turnieju kwalifikacyjnego do igrzysk olimpijskich, który odbędzie się w dniach 9-11 sierpnia w trójmiejskiej Ergo Arenie.

- Memoriał Wagnera był już taką symulacją turnieju w Gdańsku. Graliśmy o tych samych porach, co mamy zaplanowane mecze w Ergo Arenie, podobnie było z treningami, a nawet posiłkami i odprawami - mówi Michał Mieszko Gogol, trener PGE Skry, który w kadrze pełni rolę asystenta Vitala Heynena.

Pierwszego dnia turnieju Polska pokonała Serbię 3:1. W kolejnym meczu uległa Brazylii 0:3, a na zakończenie turnieju pokonała bez straty seta Finlandię. Takie wyniki dały Polakom drugie miejsce w turnieju.

W Krakowie nie zabrakło przedstawicieli PGE Skry. Na boisku występowali Karol Kłos (został najlepszym blokującym turnieju), Grzegorz Łomacz i Artur Szalpuk. W sztabie szkoleniowym, poza Gogolem, byli fizjoterapeuta Tomasz Pieczko i statystyk Robert Kaźmierczak.