Autor: Maciej Nowocień

Grzegorz Łomacz: Priorytetem są kwalifikacje olimpijskie

- Zregenerowałem się i pełny pozytywnej energii przyjechałem na kadrę - mówi Grzegorz Łomacz, rozgrywający PGE Skry i reprezentacji Polski.

Pochwalisz się, gdzie byłeś na wakacjach?
- Wakacje spędziłem po części w Gdańsku, a trochę też w domu rodzinnym. Na pewno wypocząłem, bo był to w miarę długi urlop - około trzech tygodni. Zregenerowałem się i pełny pozytywnej energii przyjechałem na kadrę.

Miło było wrócić do grupy, z którą w ubiegłym sezonie wywalczyłeś mistrzostwo świata?
- Jak najbardziej. Atmosfera jest dalej taka sama, jak była. Każdy ciężko pracuje, ale z uśmiechem na twarzy.

Tajne metody Vitala Heynena dają się wam już we znaki?
- Trochę się dały. Na pewno nie jest nudno, jak zawsze u Vitala. Myślę, że tak zostanie już do końca.

Celem numer jeden będą kwalifikacje olimpijskie?
- Na pewno będzie to cel nadrzędny na to lato. Kwalifikacje olimpijskie to priorytet.

W kadrze jest kilka nowych twarzy. Z tego, co mówił Kuba Kochanowski, przyjęliście nowych siatkarzy bardzo dobrze.
- Mamy nadzieję, że nowi zawodnicy czują się bardzo dobrze. Po raz pierwszy jest taka liczna grupa, ale każdego przyjęliśmy z otwartymi rękami i myślę, że dalej będzie to dobrze wyglądało.

Dołączy do was również Wilfredo Leon...
- Jest jednym z najlepszych siatkarzy na świecie, to jest oczywiste. Był z nami już w poprzednim sezonie przez kilka dni w Zakopanem i po części wkomponował się już w grupę. Gdy do nas dołączy, przyjmiemy go tak samo, jak każdego innego zawodnika kadry.

Jak się czujesz fizycznie? Za tobą wymagający sezon ligowy...
- Teraz mieliśmy trochę wolnego czas na regenerację i odpoczynek. Na pewno sporo nam to dało i naprawdę na razie nie czuję zmęczenia.

Czyli do października nastroje będą bojowe?
- Tak, a od października dalej będzie bojowo, bo wracamy przecież do rozgrywek ligowych.