Autor: Maciej Nowocień

Artur Szalpuk: Większych wakacji nie było

- To superuczucie, wszyscy mają uśmiechy na twarzach. Oby było tak dalej i żebyśmy się za szybko sobą nie znudzili - mówi o pierwszych dniach zgrupowania reprezentacji Polski Artur Szalpuk, przyjmujący PGE Skry.

Odpocząłeś trochę przez te kilkanaście dni?
Artur Szalpuk: - Troszkę tak. Na pewno był to odpoczynek od siatkówki, ale nie od pracy. Starałem się przez ten czas trochę podreperować zdrowie w wolnym czasie. Większych wakacji więc nie było, ale mam nadzieję, że przyjdzie na nie czas po kwalifikacjach do igrzysk olimpijskich.

Jak się więc czujesz?
- Coraz lepiej. Sztab szkoleniowy podszedł do mnie w bardzo fajny sposób i dość ciężko pracujemy w siłowni. Podoba mi się to i z dnia na dzień jest coraz lepiej.

Fajnie było wrócić do grupy mistrzów świata?
- Bardzo. To superuczucie, wszyscy mają uśmiechy na twarzach. Oby było tak dalej i żebyśmy się za szybko sobą nie znudzili.

W kontekście kadry najważniejszy będzie sierpień i wspomniane już kwalifikacje olimpijskie?
- Tak. Na razie jest to główny cel, a potem przyjdzie czas na to, żeby myśleć o mistrzostwach Europy. Na pewno będzie to ważny i ciężki dla nas okres.

Karol Kłos wrócił do kadry. Nie prosił cię o to, byś oddał mu numer 7, z którym wcześniej grał w reprezentacji?
- Pytał o to, były negocjacje, ale nawet Karola nie stać na to, by odkupić ten numer (śmiech).