Autor: Maciej Nowocień

Artur Szalpuk: Chcemy oglądać taką PGE Skrę

- Widać, że to, nad czym pracowaliśmy w ostatnim tygodniu, dzisiaj w dwóch pierwszych setach funkcjonowało bardzo dobrze - mówi Artur Szalpuk, przyjmujący PGE Skry, który odegrał ogromną rolę w zwycięstwie nad BKS Visła 3:0.

Przed meczem mówiłeś, że w Bydgoszczy drużyna musi zareagować na ostatnią przegraną z Cuprum. No to zareagowała...
Artur Szalpuk: - Zareagowaliśmy w jedyny porządny sposób, w jaki mogliśmy, czyli przyjechaliśmy do Bydgoszczy i wygraliśmy. Zwyciężyliśmy dość pewnie, bo mimo małych problemów w trzecim secie, za długo się nie męczyliśmy w tym meczu.

Taką PGE Skrę kibice z pewnością chcą oglądać.
- My też chcemy oglądać taką PGE Skrę i taką grę w naszym wykonaniu. Widać, że to, nad czym pracowaliśmy w ostatnim tygodniu, dzisiaj w dwóch pierwszych setach funkcjonowało bardzo dobrze. Mamy kolejny tydzień, żeby potrenować i mam nadzieję, że to będzie wyglądać jeszcze lepiej.

Zgodnie z zapowiedziami, w Bydgoszczy zagrywałeś z wyskoku. Jak się z tym czułeś?
- Jeszcze czasami emocje odgrywają rolę i nie mogę dobrze sobie wyrzucić piłki, ale mam nadzieję, że coraz częściej będę pokazywał to zagranie, tak, jak wcześniej mówiłem.

Jesteś gotowy na zbliżający się maraton meczów?
- Muszę być gotowy. Większy maraton gry mieliśmy na Pucharze Świata. Inne drużyny już ten maraton rozpoczęły i grają co trzy dni, więc mają dużą dawkę siatkówki. Ja czuję się bardzo dobrze i mam nadzieję, że to wytrzymam.