×

Ostrzeżenie

JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 2547.
piątek, 08 luty 2013 16:23

Jeśli nie teraz, to kiedy?

Pierwszego lutego minęły dokładnie dwa miesiące od ostatniego zwycięstwa młodej PGE Skry Bełchatów w lidze. Ostatnio klątwę, zwycięstwem z Effectorem Kielce, złamała nasza seniorska ekipa. Czy kolejny mecz z kielczanami pozwoli na kolejne przerwanie złej passy?

- Nie ukrywamy, że jest to mecz w którym musimy się przełamać - komentuje libero bełchatowskiego zespołu Kacper Turoboś.

Pierwsza runda rozgrywek w wykonaniu podopiecznych Sławomira Augustyniaka była znakomita. Siedem zwycięstw, przeplecione jedynie kilkoma porażkami z potentatami, sprawiło, że bełchatowianie kończyli rundę na trzeciej pozycji z minimalną stratą do drugiego Lotosu. Niestety w serii rewanżowej sytuacja zmieniła się o 180 stopni – Skra nie wygrała w niej ani jednego spotkania. Wydaje się, że sobotni mecz jest idealny, aby powrócić na zwycięską ścieżkę. Do Bełchatowa przyjeżdża bowiem outsider – Effector Kielce. - Nie ukrywamy, że jest to mecz w którym musimy się przełamać. Siedem przegranych meczów z rzędu nie wygląda dobrze. Wszyscy chcemy wreszcie wejść w swój rytm i powalczyć w play-offach – komentuje Turoboś.

Kielczanie do tej pory pokonali tylko jedną drużynę. Naszemu najbliższemu rywalowi dwukrotnie uległ AZS Częstochowa. Dodajmy jednak, że w obu spotkaniach nie zagrał żaden z sześciu zawodników na co dzień reprezentujących częstochowian w PlusLidze. Effector szanse na awans do fazy play-off już stracił, lecz ostatnie rezultaty sprawiły, że sytuacja bełchatowian w tabeli również nie jest zbyt kolorowa. Kwalifikacja do play-off, która jeszcze niedawno wydawała się oczywista, stała się nieco zagrożona. Skrze depczą po piętach „Akademicy” z Częstochowy i Olsztyna. Z tymi drugimi Skra spotka się jeszcze w ostatniej kolejce – Niestety zaczęliśmy patrzeć na układ tabeli. Nie chcemy zakończyć rywalizacji na 8. miejscu, gdyż trafimy na lidera ze Spały. Dlatego musimy zrobić wszystko aby w sobotę pokonać zespół z Kielc. Nie wyobrażam sobie żeby było inaczej – zapowiada libero Skry, który wyszedł w podstawowym składzie w czasie dwóch ostatnich spotkań PlusLigi.

Nasi młodzi zawodnicy nie dostali jeszcze sygnału, czy któryś z nich zagra w wieczornym pojedynku pierwszego zespołu z Politechniką Warszawską. Wszystko zależeć będzie od zdrowia ich starszych kolegów, jednak nasi młodzi siatkarze również w ostatnim czasie nie byli wolni od tego typu problemów. Przez chorobę kilku zawodników, na ostatni mecz w Warszawie, Skra pojechała w dziewięcioosobowym składzie. Sytuacja kadrowa uległa jednak poprawie i na chwilę obecną nic nikomu już nie dolega.

Bełchatowianie ze względów logistycznych sobotni mecz rozegrają wyjątkowo w hali Szkoły Podstawowej nr 13 na Przytorzu. - Zdecydowanie korzystniej jest grać na „Energii”,  ale z drugiej strony częściej trenujemy w „Trzynastce”. Myślę, że jednak hala nie jest najważniejsza. Musimy po prostu zagrać maksymalnie skoncentrowani i zmobilizowani, a wtedy będzie dobrze – kończy Turoboś. Co ciekawe ostatni mecz naszej młodej drużyny na tej sali miał miejsce rok temu podczas potyczki z… Fartem Kielce. Wtedy bełchatowianie zwyciężyli w trzech setach.

Serdecznie zapraszamy na to spotkanie. Wstęp tradycyjnie bezpłatny. Mecz odbędzie się w sobotę o godz. 13 w hali Szkoły Podstawowej nr 13 na Przytorzu.

                                                                                                                                        Kamil Bloda

Sponsor strategiczny

PGE

Szybki kontakt

Klub Piłki Siatkowej Skra Bełchatów S.A.

KPS Skra Bełchatów S.A.
ul. Dąbrowskiego 11
97-400 Bełchatów
POLAND

tel/fax: +48 44 739 89 80
www.skra.pl
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.