Aktualności

Skra blisko wygrania rundy zasadniczej

sobota, 27 luty 2010 20:21 Opublikowane w Aktualności

Bełchatowska Skra pokonała w Olsztynie miejscowy AZS UWM 1:3 i jest już o krok od zwycięstwa rundy zasadniczej. Mistrzowie Polski na trzy kolejki przed końcem mają 8 punktów przewagi nad drugą w ZAKSą Kędzierzyn-Koźle, przy czym kędzierzynianie mają do rozegrania o jedno spotkanie więcej.

Podopieczni Jacka Nawrockiego po przegranej pierwszej odsłonie, w trzech kolejnych pozwolili sobie "urwać" po 20 punktów. MVP wybrany został Miguel Angel Falasca.

 

AZS UWM Olsztyn - PGE Skra Bełchatów 1:3 (25:23, 20:25, 20:25, 20:25)

AZS: Tomczyk, Oczko, Gunia, Józefacki, Siezieniewski, Marcelo, Andrzejewski (L) oraz Kusaj, Jacyszyn, Winnik

Skra: Wlazły, Falasca, Winiarski, Kurek, Możdżonek, Pliński, Gacek (L) oraz Bąkiewicz

PGE Skra gra w Olsztynie. Koncentracja prima sort

sobota, 27 luty 2010 10:30 Opublikowane w Aktualności

Siatkarze z Bełchatowa pewnym krokiem zmierzają do wygrania sezonu zasadniczego. Milowy krok mogą wykonać już w sobotę, gdy zmierzą się w Olsztynie z zajmującym siódme miejsce AZS-em. 

W ostatnich czterech kolejkach Skra zmierzyła się z drużynami ze ścisłej ligowej czołówki. I pokazała, dlaczego to właśnie ona jest murowanym faworytem do kolejnego mistrzostwa Polski. Jeden punkt stracony w meczach z Resovią, Jastrzębskim Węglem, Zaksą i AZS-em to wyraźny sygnał, że grudniowy kryzys drużyny jest już tylko odległym wspomnieniem, które z pamięci kibiców coraz bardziej wymazuje rosnąca forma bełchatowian.

Skoro mistrzowie Polski odprawiali ostatnio samych najgroźniejszych rywali, to czy mogą mieć problemy z wygraniem z siódmą drużyną tabeli?

Teoretycznie nie mogą mieć żadnych. Co prawda olsztynianie od jesiennego meczu obu drużyn - wygranego przez Skrę 3:0 - znacznie się poprawili, ale nawet oni sami zdają sobie sprawę, że czeka ich niezwykle ciężkie zadanie. - Każdy zespół ma słabe punkty, ale wiadomo, że w PlusLidze Skra ma ich najmniej - przyznaje Wojciech Winnik, atakujący AZS-u. - My liczymy przede wszystkim na to, że zaprezentujemy bardzo dobrą siatkówkę. Wiadomo jednak, że jeżeli obie ekipy zagrają na dobrym poziomie, to pojedynek będzie jednostronny. Ale jeżeli goście wypadną ciut słabiej, a my pokażemy się z jak najlepszej strony, wtedy jest szansa na korzystny wynik i emocjonujące widowisko. O tym, że nawet słabsza drużyna może wyrwać punkty potentatowi, najlepiej wiedzą w Warszawie. W grudniu zeszłego roku siatkarze zamykającej wówczas tabelę Politechniki sprawili największą sensację dotychczasowego sezonu, jaką bez wątpienia była wygrana w Bełchatowie. - Tamten mecz jest bardzo dobrym przykładem tego, że w PlusLidze nie ma słabych drużyn. A to, że jakiś zespół zajmuje siódme czy ósme miejsce, nic nie znaczy - uważa Jacek Nawrocki, trener Skry.

Porażka z Politechniką przyszła w najcięższym momencie tego sezonu, gdy bełchatowianie grali mecz za meczem w lidze, pucharach, a także reprezentacji. Obecny kalendarz Skry jest jednak znacznie luźniejszy, czego dowodem jest chociażby to, że drużyna w środku tego tygodnia wyjechała do Niemiec na sparing z VFB Friedrichshafen.

Wydaje się więc, że największą przeszkodą do zwycięstwa bełchatowian mogą być... oni sami. Powrót do ligowej rzeczywistości po pojedynku z jedną z czołowych drużyn Europy (nawet jeśli tylko sparingowym) może bowiem nie być łatwy. Zwłaszcza że dzisiejszy rywal Skry do potentatów nie należy, a pierwsze miejsce bełchatowian na koniec sezonu zasadniczego wydaje się niemal przesądzone. - Nie ma mowy, żebyśmy przeszli obok tego meczu - zapewnia Nawrocki. - Sytuację w tabeli może i mamy dobrą, ale jeszcze nie klarowną. Musimy pilnować pierwszej pozycji, dlatego liczę na pełne skupienie moich zawodników.

Spotkanie z AZS-em rozpocznie się o godz. 17. W Olsztynie na pewno zabraknie Stephane'a Antigi, który przechodzi rehabilitację kolana. Niepewny jest także występ narzekającego na bóle kręgosłupa Michała Bąkiewicza.

Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź

Porażka z VfB

środa, 24 luty 2010 20:50 Opublikowane w Aktualności
W oficjalnym meczu towarzyskim niemiecki VfB Friedrichshafen pokonał PGE Skrę Bełchatów 3:1.

Porażka w meczu treningowym z VfB

wtorek, 23 luty 2010 20:04 Opublikowane w Aktualności
Po niewielkich problemach na Okęciu związanych ze strajkiem niemieckich linii lotniczych, bełchatowianie przylecieli w poniedziałkowe popołudnie do Friedrichshafen.

Skra jedzie do Niemiec

sobota, 20 luty 2010 14:26 Opublikowane w Aktualności

Bełchatowska Skra już w niedzielę wyjeżdża do Niemiec, gdzie w dniach 22-25.02 zaplanowane zostało zgrupowanie mistrzów Polski. Podczas pobytu w kraju naszych zachodnich sąsiadów, podopieczni Jacka Nawrockiego zmierzą się z czołową europejską drużyną - VfB Friedrichshafen. Jak informuje oficjalna strona przewoźnika, na chwilę obecną, lot naszej drużyny, pomimo planowanego strajku, odbędzie się zgodnie z planem.

Ekipa prowadzona przez Steliana Moculescu jest jedną z najbardziej znanych siatkarskich drużyn w Europie. Jej największym sukcesem jest triumf w Lidze Mistrzów w sezonie 2006/07. Bełchatowianie dwukrotnie mierzyli się z VfB w meczach oficjalnych w poprzednim sezonie i w obu przypadkach nie byli w stanie wygrać choćby seta. W porównaniu z tamtymi spotkaniami z zespołu odeszli m.in. Sung Min Moon, Alan van den Loo, czy Juliano Bendini. Barw Friedrichshafen wciąż bronią z kolei takie sławy jak czeski rozgrywający Lukas Tichacek, Portugalczyk Joao Jose, czy Gyorgi Grozer. Przypomnijmy, że najbliższy sparingpartner Skry w ostatnią środę sensacyjnie odpadł z rozgrywek Ligi Mistrzów, przegrywając w trzech setach z Hypo Tirol Innsbruck. Bełchatowianie po powrocie z Niemiec, prosto z Warszawy, udadzą się do Olsztyna, gdzie zmierzą się z tamtejszym AZS-em.

Udany rewanż Skry

piątek, 19 luty 2010 16:46 Opublikowane w Aktualności

Bełchatowska Skra pokonała 3:1 AZS Częstochowa w meczu 14. kolejki PlusLigi. Mistrzowie Polski zrewanżowali się "Akademikom" za grudniową porażkę w trzech setach. Nasi zawodnicy znacznie przybliżyli się do zwycięstwa rundy zasadniczej

 

PGE Skra Bełchatów - Domex Tytan AZS Częstochowa 3:1 (25:19, 18:25, 25:20, 25:20)

PGE Skra: Falasca, Novotny, Kurek Winiarski, Możdżonek, Pliński, Gacek (L) oraz Bąkiewicz, Dobrowolski, Wnuk

AZS: Drzyzga, Janeczek, Wierzbowski,Łuka, Wiśniewski, Nowakowski, Zatorski (L) oraz Mikołajczak, Wrona

 

Bełchatowianie w pierwszym secie pokazali atakującym gości, że z ich blokiem nie ma dziś żartów. Dość powiedzieć, że Skra pierwsze pięć punktów zdobyła właśnie tym elementem, wychodząc na prowadzenie 5:1. Częstochowianie nie poddawali się i po asie Krzysztofa Wierzbowskiego i pomyłce w ataku miejscowych wyrównali na 8:8. Przed drugą przerwą techniczną jednak ponownie zafunkcjonował blok, któremu dowodził Marcin Możdżonek. Zrobiło się 16:11 i podopieczni Jacka Nawrockiego nie pozwolili już zbliżyć się rywalom. W końcówce „kropkę nad i” postawił Miguel Angel Falasca, który samodzielnie zablokował Piotra Łukę.

Partia druga miała bardzo podobny przebieg, z tą różnicą, że tym razem to częstochowianie byli stroną przeważającą. Goście zaczęli „odjeżdżać” Skrze po pierwszej przerwie technicznej. Skutecznie w bloku grał Łukasz Wiśniewski, a w zagrywce naszych przyjmujących nękali Wierzbowski i Janeczek. AZS wyszedł na prowadzenie 11:16 i zaczął absolutnie dominować na parkiecie, w pewnym momencie prowadząc nawet 15:24. Miejscowi odrobili jeszcze 3 „oczka”, jednak partię zakończył autowy atak Jakuba Novotnego.

Bełchatowianie na kolejną odsłonę wyszli bardzo zmobilizowani, a na efekty nie trzeba było długo czekać. Gospodarze kilkakrotnie „złapali” blokiem Bartosza Janeczka i wykorzystali kilka kontr, wychodząc na prowadzenie… 9:0. Miejscowi po tak piorunującym początku nieco „spuścili z tonu”, co wykorzystali „Akademicy”, którzy m.in. po zagrywkach Pawła Mikołajczaka zmniejszyli straty do… 3 punktów (16:13). Podziałało to otrzeźwiająco na mistrzów Polski, którzy ponownie zaczęli „odjeżdżać” rywalom, prowadząc już nawet 23:16. Ostatecznie podopieczni Jacka Nawrockiego zwyciężyli 25:20.

Skra nie zamierzała bawić się w pięciosetowe horrory i po kilku skutecznych atakach Michała Winiarskiego prowadziła już 12:8. W środkowej części seta ciężar gry w ataku wziął na siebie Michał Bąkiewicz, który w końcówce drugiej odsłony zmienił Bartosza Kurka. „Skórę” gości próbował jeszcze ratować Wierzbowski(18:17), jednak wszelkie wątpliwości rozwiały zagrywki Daniela Plińskiego i bloki Winiarskiego. Mecz zakończył popularny „Bąku”.

MVP: Michał Winiarski

KB

Strajk pokrzyżuje plany Skrze?

czwartek, 18 luty 2010 21:44 Opublikowane w Aktualności

Bełchatowska Skra po dwóch tygodniach przerwy powraca na ligowe parkiety, by bronić pierwszej pozycji po rundzie zasadniczej. Już w piątek na drodze bełchatowian stanie AZS Częstochowa, czyli jedyny zespół, obok Trentino BetClic, który w tym sezonie z ekipą z "Brunatnej Stolicy" nie stracił jeszcze seta. W międzyczasie mistrzowie Polski przygotowują się do Final Four...

W ostatniej kolejce przed Świętami, bełchatowianie sensacyjnie ulegli „Akademikom” z Częstochowy w trzech setach. Porażka ta była o tyle ważna, że niemalże skazała Skrę na ćwierćfinałowy pojedynek Pucharu Polski z Asseco Resovią Rzeszów. Czy zatem nasi zawodnicy „kipią” żądzą rewanżu? Nastroje tonuje szkoleniowiec – Jacek Nawrocki:

„Każdy kto brał kiedyś udział w rywalizacji sportowej zawsze ma ochotę odegrać się po porażce. Chłopcy gdzieś tam pamiętają tamto spotkanie, ale jest ono równie ważne jak każde inne. Ostatnie dwa tygodnie poświęciliśmy jednak na mocny trening i solidną pracę. Był to wstępny okres przygotowania do Final Four – myślę tu o motoryce, wytrzymałości, sile, z dwoma dniami przerwy na siatkarską zabawę. Był to doskonały czas aby bez większego ryzyka wykonać mocną pracę. Jaki wpływ może to mieć na jutrzejszy mecz ciężko powiedzieć, bo wszystko robiliśmy +pod przyszłość+. Mam nadzieję, że chłopcy to wytrzymają, ale jak zareagują organizmy, zobaczymy.”

W Kędzierzynie, po raz pierwszy w ligowej rywalizacji, na swojej nominalnej pozycji zaprezentował się Michał Winiarski, który powoli powraca do gry po kontuzji. Niemożliwy jest z kolei występ Stefana Antigi, który kilkanaście dni temu przeszedł zabieg artroskopii kolana. 

„Wiele osób błędnie myśli, że po 2-3 tygodniach Stefan będzie gotowy do gry.” – opowiada szkoleniowiec Skry – „Nie wygląda to tak różowo – ten zawodnik każdą ingerencję w kolano przechodzi w osobliwy sposób. W poprzednim sezonie rehabilitacja miała potrwać 3 tygodnie, skończyło się na 2,5 miesiącach absencji. Miejmy nadzieję, że w tym roku będzie lepiej, bo problem nie jest aż tak duży jak poprzednio, ale to jest kolejna ingerencja w kolano i organizm znosi to coraz trudniej. Stefan przeszedł zabiegi fizykoterapii, rehabilitacji. Ćwiczy z Tomkiem Kuciapińskim i Giovannim Foppą, dodatkowo ma zajęcia na basenie. Sztab medyczny robi wszystko, aby doprowadzić go do +stanu używalności+.”

Skra w przyszłym tygodniu zaplanowała zgrupowanie w Niemczech, połączone ze sparingiem z VfB Friedrichshafen. Okazuje się jednak, że na horyzoncie pojawiły się pewne nieprzewidziane wcześniej komplikacje…

„Planowaliśmy wylot w niedzielę, zaś po powrocie do Polski chcieliśmy zostać w Warszawie i stamtąd wyruszyć do Olsztyna.” – mówi Nawrocki – „Dochodzą jednak do nas niepokojące wieści, że firma przewozowa w poniedziałek… planuje strajk i nasz wylot stoi pod znakiem zapytania. Póki co nie mogę powiedzieć jak to rozwiążemy.”

Tymczasem jednak najbliższy sparingpartner Skry sensacyjnie pożegnał się z rozgrywkami Ligi Mistrzów, przegrywając z niżej notowanym Hypo Tirol Innsbruck. Szkoleniowiec Skry nie obawia się jednak tego, że Niemcy potraktują przez to potyczkę z mistrzem Polski mniej poważnie. „Faktem jest to, że ustalając ten sparing, zakładaliśmy raczej awans VfB, ale to są profesjonaliści. Myślę, że tylko w Polsce gdyby jakiś zespół odpadł z Ligi Mistrzów w podobnym stylu, prawdopodobnie zostałby +zniszczony+. Oni jednak nadal są drużyną, która będzie chciała przygotowywać się do walki o Mistrzostwo Niemiec. Ma więc swoje cele, a każda taka konfrontacja z innym stylem gry to są nowe, ważne doświadczenia dla obu stron.” – kończy trener Skry.

 

PGE Skra Bełchatów – Domex Tytan AZS Częstochowa – 19.02.10, godz. 18:00 

 

  Kamil Bloda

Czarna środa faworytów

czwartek, 18 luty 2010 09:09 Opublikowane w Aktualności

Zenit Kazań, Lube Banca Macerata, VfB Friedrichshafen - żadnej z tych drużyn na pewno nie zobaczymy w łódzkim Final Four, który rozegranych zostanie w dniach 10-11 kwietnia. O ile w przypadku Rosjan możemy mówić o niespodziance,  o tyle klęski VfB i Lube to już ogromne sensacje.  

Po porażce w Pireusie, Zenit nie mógł pozwolić sobie na stratę więcej niż jednego seta. Sytuacja skomplikowała się jeszcze bardziej, gdy Grecy wygrali pierwszą odsłonę. Rosjanie, w składzie z m.in. Lloyem Ballem, Claytonem Stanleyem, Sergiejem Tietiuchinem i Aleksiejem Werbowem obudzili się i wygrali dwa kolejne sety, a w trzeciej prowadzili już 22:19. W końcówce jednak "lwi pazur" pokazał Ivan Milijkowić i to goście wygrali tę partię 27:29. Tie-break nie miał już znaczenia, jednak to gospodarze osłodzili sobie to, że w tym roku Europy nie podbiją. Przypomnijmy, że PGE Skra wyeliminowała Zenit w półfinale zeszłorocznych Klubowych Mistrzostw Świata. Rywalem ekipy z  Pireusu będzie lepszy z pary Panathinaikos - Dynamo. Faworytem są Rosjanie, którzy w pierwszym meczu nie stracili nawet seta, jednak drużyna Pawła Zagumnego na własnym parkiecie na pewno tanio skóry nie sprzeda.

Do prawdziwych sensacji doszło jednak w Austrii i we Włoszech.W Innsbrucku, miejscowy Hypo Tirol pewnie pokonał niemiecki VfB Friedrichshafen 3:0 (w dwóch ostatnich partiach goście nie zdołali uzyskać choćby 20 punktów!) i po tym jak niespodziewanie "urwał" jednego seta w Niemczech awansował do kolejnej fazy rozgrywek. Fenomalny mecz rozegrał Słowak - Gabriel Chocholak. Hypo o Final Four będzie bić się z... kolejną rewelacją rozgrywek - ACH Volley Bled.

Ekipa ze Słowenii, z Danem Lewisem w składzie, dwukrotnie ograła w pięciu setach, naszpikowane takimi gwiazdami jak Valerio Vermiglio, Sebastian Świderski, Alberto Cissola, czy Igor Omrcen, Lube Banca Macerata.

W pozostałych spotkaniach faworyci nie zawodzili. Resovia Rzeszów bez najmniejszych kłopotów pokonała CSKA Sofia, a Trentino BetClic musiało sporo namęczyć się w początkowych fazach rewanżu z Knackiem Roeselare. Ostatecznie jednak Włosi zwyciężyli 3:1 i o łódzki finał powalczą właśnie z Resovią.  

Asseco Resovia Rzeszów - CSKA Sofia 3:0 (25:20,25:15, 25:18)
Pierwszy mecz: 3:1. Awans: Resovia  

Knack Randstad Roeselare - Trentino BetClic - 1:3 (26:28, 25:18, 21:25, 14:25)
Pierwszy mecz: 1:3.Awans: Trentino  

Hypo Tirol Innsbruck - VfB Friedrichshafen 3:0 (25:22, 25:18, 25:17)
Pierwszy mecz: 1:3. Awans: Hypo

Lube Banca Marche Macerata - ACH Volley Bled 2:3 (23:25, 25:17, 25:20, 19:25, 12:15)
Pierwszy mecz: 2:3. Awans: Bled  

Zenit Kazań - Olympiacos Pireus 3:2 (21:25, 25:20, 25:19, 27:29, 15:8)
Pierwszy mecz: 1:3. Awans: Olympiacos

 

KB

Daniel Pliński zostaje w PGE Skrze

poniedziałek, 15 luty 2010 15:19 Opublikowane w Aktualności

Daniel Pliński przedłużył o rok kontrakt z mistrzami Polski PGE Skrą Bełchatów.

To nie był ból, to był paraliż

czwartek, 11 luty 2010 11:56 Opublikowane w Aktualności
Stephane Antiga nie czuje presji i chce wyleczyć kolano, żeby wrócić do gry i razem ze Skrą Bełchatów wygrać Ligę Mistrzów.

Sponsor strategiczny

PGE

Szybki kontakt

Klub Piłki Siatkowej Skra Bełchatów S.A.

KPS Skra Bełchatów S.A.
ul. Dąbrowskiego 11
97-400 Bełchatów
POLAND

tel/fax: +48 44 739 89 80
www.skra.pl
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.