piątek, 09 sierpień 2019 08:59

Robert Kaźmierczak: Będziemy dobrze przygotowani

Robert Kaźmierczak: Będziemy dobrze przygotowani

- Liczymy na to, że przyjdzie forma i dobra gra. Nasz zespół potrafi być megasilny - mówi Robert Kaźmierczak. Statystyk PGE Skry pracuje również w reprezentacji Polski, przed którą najważniejszy turniej w sezonie.

Jak spędziliście czas w Zakopanem, kiedy wasi kadrowi koledzy zdobywali brązowy medal Ligi Narodów?
Robert Kaźmierczak: - Na pewno było to ciekawe doświadczenie, bo dla mnie osobiście to był turniej, w którym uczestniczyłem od samego początku. Pięć weekendów praktycznie podążałem razem z drużyną, a później dowiedziałem się, że zostanę razem z tym trzonem, który przygotowywał się do kwalifikacji olimpijskich w Zakopanem. Wiadomo, że decyzja trenera jest jedna i nieodwołalna, więc bez zbędnych komentarzy zrobiłem to, co wskazał i dojechałem dwa dni później do Zakopanego. Tam rzeczywiście czekała nas bardzo ciężka praca, dużo ćwiczeń. Zawodnicy nawet dwa razy dziennie robili różne dodatkowe ćwiczenia, więc spędzali kilka godzin w hali. Nie jest to łatwe, dokuczało znużenie i ból był większy. Przygotowania przebiegły w bardzo dobrych warunkach, nie było na co narzekać, bo sam ośrodek jest bardzo fajnym miejscem. Jak mieliśmy wolny dzień, można było go spędzić chodząc po górach. Był tam czas na odetchnięcie od siatkówki. Myślę, że wykorzystaliśmy ten czas w 100%. Było to też bardzo długie zgrupowanie, bo praktycznie trzy tygodnie spędziliśmy w jednym miejscu, w jednej grupie, ale obyło się bez konfliktów i bez trudnych sytuacji. Przygotowywaliśmy się w spokoju i pełnej koncentracji. Zawodnicy wiedzieli, co mają robić, tak samo my jako sztab. Myślę, że było to już widać i że w najbliższy weekend będzie jeszcze lepiej.

Byliście zaskoczeni wynikiem z Chicago?
- Oglądaliśmy te mecze razem, w takiej fajnej sali kinowej. Spotkania odbywały się późno w nocy, więc wielu zawodników po pierwszym, drugim secie szło spać. My jako sztab staraliśmy się wytrzymać do samego końca. Kibicowaliśmy, cieszyliśmy się z każdej piłki, każdej akcji. Chłopaki wytworzyli w Chicago klimat, który niósł ten zespół. Wierzyliśmy w nich i wywalczyli brąz, którego szczerze gratulujemy i cieszymy się razem z nimi.

To był turniej środkowych, co cieszy również w kontekście PGE Skry, bo w klubie z Bełchatowa grają Norbert Huber i Karol Kłos.
- Norbert od samego początku pokazywał, że ma "papiery" na duże granie i widać było, że to mu pomaga, że czuje ma presji. Zresztą podczas końcówki sezonu, grając jeszcze w Radomiu, trzymał równą grę, nie popełniał wielu błędów, był wiodącą postacią - szczególnie w tych najważniejszych momentach dla Radomia. Ma jeszcze dużo czasu na doskonalenie umiejętności, ponieważ jest młody. Jestem pod wrażeniem jego zachowania, ponieważ słucha, rozmawia i chce się uczyć, więc myślę, że trener będzie miał z niego pożytek i jestem przekonany, że będzie go wykorzystywał bardzo często, ponieważ sezon jest długi i każdy ma szansę, żeby się pokazać, a rywalizacja zawsze pomaga w osiąganiu sukcesów.

W Gdańsku nie będzie miejsca na potknięcie.
- Wydaje mi się, że zawodnicy są na tyle doświadczeni, że sami wiedzą, że nie ma co wytwarzać sobie presji, bo to nikomu nie pomoże, a wręcz może przeszkodzić. Skupiamy się na swojej drużynie i na przeciwnikach. Memoriał Wagnera był bardzo podobny do turnieju kwalifikacyjnego. Staraliśmy się spędzać czas według takiego samego schematu, jak podczas zawodów Gdańsku. Wszyscy muszą wiedzieć jak to będzie wyglądało, żeby nie było zaskoczeń i wszystko przebiegało jak po sznurku. Każdy musi czuć komfort i nie myśleć o pozaboiskowych rzeczach, ale po prostu skupiać się na grze. Czekamy, ale nie stresujemy się. Liczymy na to, że przyjdzie forma i dobra gra. Nasz zespół potrafi być megasilny.

W Gdańsku nie zagrają Bartosz Bednorz i Jakub Kochanowski. To duże zaskoczenie w świecie siatkarskim.
- To autonomiczna decyzja trenera, którą podjął po konsultacjach z asystentami. Każdy z nas wiedział, że dwóch siatkarzy musi odpaść. To była trochę spontaniczna decyzja, bo w pierwszym okresie było powiedziane, że przyjeżdżamy wszyscy do Krakowa i razem pracujemy, ale na prośbę zespołu wszystko odbyło się wcześniej. Teraz treningów było mniej, siatkarze mniej dotykali piłki. Kochan będzie czekał na swoją kolej i niewykluczone, że jeszcze w tym roku pojawi się w reprezentacji. Szkoda, ale Karol jest doświadczony, a ostatnio pokazuje, że jest w szczycie formy. Każdy chciałby mieć takich środkowych w swoich czternastkach. Teraz po prostu trzeba było skupić się na treningu.

Rozpracowałeś już rywali Polaków z turnieju w Trójmieście?
- Pracowaliśmy nad tym od dłuższego czasu. Wiemy, jak rywale będą grali, w jakich składach. Każdy z asystentów miał swoje zadania, by pomóc trenerowi rozpracować przeciwników. Przeanalizowaliśmy ich sparingi i zawodnicy dostaną pełną informację. Jestem przekonany, że będziemy dobrze przygotowani.

Sponsor strategiczny

PGE

Szybki kontakt

Klub Piłki Siatkowej Skra Bełchatów S.A.

KPS Skra Bełchatów S.A.
ul. Dąbrowskiego 11
97-400 Bełchatów
POLAND

tel/fax: +48 44 739 89 80
www.skra.pl
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.