poniedziałek, 03 grudzień 2018 17:24

Srećko Lisinac: Dziękuję polskim kibicom za doping

Srećko Lisinac: Dziękuję polskim kibicom za doping

Gdy na boisko wchodzi Srećko Lisinac, szczególnie w Polsce, może liczyć na ogromny aplauz ze strony kibiców. Były już gracz PGE Skry wciąż czuje ogromny sentyment do naszego klubu i kraju, a w niedzielę w Częstochowie wywalczył tytuł mistrza świata.

26-letni środkowy, który aktualnie gra w Trentino Volley, w Polsce spędził pięć lat. Jego pierwszym klubem był AZS Częstochowa, w którym występował w sezonie 2012/2013. Po krótkim epizodzie w Berlin Recycling Volleys, Lisinac wrócił do naszego kraju, ale już do PGE Skry. Przez cztery lata spędzone w drużynie aktualnych mistrzów Polski zyskał ogromną sympatię kibiców. Kluczem do tego była nie tylko bardzo dobra gra na boisku, ale również usposobienie i otwartość serbskiego zawodnika.

Zarówno Lisinacowi, jak i PGE Skrze trudno było się ze sobą nawzajem pożegnać. W końcu z bełchatowskim klubem zdobył trzy medale mistrzostw Polski, krajowy puchar oraz dwa Superpuchary Polski. Sport pisze jednak różne scenariusze i po zdobyciu tytułu mistrza Polski w minionym sezonie, Srećko przeszedł do włoskiego Trentino Volley. Na każdym kroku podkreśla jednak, że ma ogromny sentyment do PGE Skry i naszego kraju. "Bełchatów to mój drugi dom" - powiedział w jednym z wywiadów podczas Klubowych Mistrzostw Świata, w których grał wspólnie ze swoimi nowymi kolegami z Trentino Volley.

Naturalne więc było, że wielu polskich kibiców (a na pewno wszyscy fani PGE Skry), trzymało kciuki za Serba i jego drużynę w finałach KMŚ. Lisinac wielokrotnie też pozdrawiał kibiców bełchatowskiej drużyny za pomocą naszych mediów społecznościowych. Wsparcie polskich kibiców przydało się na tyle, że Trentino Volley zostało klubowym mistrzem świata, a Srećko pokazał się w całym turnieju z doskonałej strony.

- Bardzo dziękuję wszystkim kibicom, którzy nas dopingowali. Widziałem kibiców PGE Skry i Asseco Resovii. Miło jest wrócić do Polski i grać tutaj. Nasz zespół był głodny zwycięstwa. Na początku turnieju nie byliśmy faworytami. Po tych wszysktich meczach możemy być zadowoleni, że nasz młody zespół przynosi efekty. Tym bardziej, że w KMŚ zagrały drużyny z trzech najlepszych lig: włoskiej, polskiej i rosyjskiej i turniej stał na bardzo wysokim poziomie - powiedział Lisinac po meczu finałowym.

Brate, gratulujemy! W Polsce i PGE Skrze zawsze będziesz mile widziany!

Sponsor strategiczny

PGE

Szybki kontakt

Klub Piłki Siatkowej Skra Bełchatów S.A.

KPS Skra Bełchatów S.A.
ul. Dąbrowskiego 11
97-400 Bełchatów
POLAND

tel/fax: +48 44 739 89 80
www.skra.pl
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.