×

Ostrzeżenie

JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 5498.
czwartek, 30 sierpień 2018 09:31

Wspominamy dawnych ulubieńców: Miguel Falasca

Wspominamy dawnych ulubieńców: Miguel Falasca

Żaden obcokrajowiec w historii nie spędził tyle czasu w PGE Skrze, co Miguel Angel Falasca. Hiszpan najpierw przez cztery lata był rozgrywającym bełchatowskiej drużyny, a później wrócił na prawie trzy sezony, by pełnić funkcję trenera.

Gdy w 2008 roku podpisywał kontrakt z bełchatowskim klubem z pewnością nie spodziewał się, że finalnie wyjedzie z Polski dopiero osiem lat później. Do PGE Skry przeniósł się z Portolu Palma de Mallorka śladem Stephane’a Antigi, który do Bełchatowa trafił rok wcześniej. Obaj od lat się przyjaźnili i z pewnością obecność francuskiego siatkarza miała wpływ na to, że Falasca zdecydował się na przeprowadzkę do Polski.

W Bełchatowie Falasca i Antiga grali razem trzy lata, aż w 2011 roku Francuz nie dostał propozycji przedłużenia umowy. Rok później z PGE Skrą w identycznych okolicznościach pożegnał się też Falasca, który na rok wyjechał z Polski, podpisując kontrakt z rosyjskim Uralem Ufa. Szybko jednak okazało się, że znów zamieszka w Bełchatowie, bo jeszcze przed końcem sezonu 2012/2013 dostał ofertę, by wrócić, ale już nie na boisko, a na ławkę. Prezes PGE Skry Konrad Piechocki uznał, że Hiszpan będzie równie dobrym trenerem, jak zawodnikiem i dał mu wielką szansę, by pozostać przy siatkówce.

Falasca takiej oferty odrzucić nie mógł, tym bardziej, że kończył już 40 lat i było jasne, że jego kariera wielkimi krokami zbliża się do końca. Podpisał umowę z PGE Skrą i zaczął budowę nowej drużyny. Zaczął ją od sprowadzenia… Antigi. Do Bełchatowa trafili też wtedy m.in. Nicolas Uriarte i Facundo Conte, a dwanaście miesięcy później PGE Skra cieszyła się z odzyskania mistrzostwa Polski.

To był już czwarty tytuł Falaski w Bełchatowie, bo wcześniej trzykrotnie był mistrzem Polski jako zawodnik. Z PGE Skrą odniósł zresztą wiele innych sukcesów, zdobywając trzy Puchary Polski, dwa srebra Klubowych Mistrzostw Świara i srebro Ligi Mistrzów. Już w roli trenera, obok mistrzostwa Polski, wywalczył z bełchatowskim klubem Puchar Polski i brązowy medal w PlusLidze.

Co ciekawe, choć spędził w Polsce wiele lat, nigdy nie nauczył się języka polskiego, w przeciwieństwie choćby do Antigi. Z Polską bardzo związane są za to jego dzieci, które doskonale mówią po polsku, a, gdy jeszcze cała rodzina mieszkała w Bełchatowie, nie ukrywały, że kibicują polskiej, a nie hiszpańskiej reprezentacji. W trakcie wspaniałych dla Polaków Mistrzostw Świata media obiegły zdjęcia, na których widać, jak syn Miguela w biało-czerwonej koszulce na trybunach śpiewa polski hymn.

– Rzeczywiście, dzieciaki są bardzo związane z Polską, bo tu się przecież wychowały. Mamy z nimi nawet mały problem, bo gdy nie chcą, żebyśmy rozumieli o czym rozmawiają, to mówią między sobą po polsku – opowiadał kiedyś w wywiadzie Falasca.

Gdyby nie końcówka pracy Hiszpana w Bełchatowie byłby on dziś jednym z największych bohaterów w historii klubu. Niestety, pod koniec sezonu 2015/2016 doszło do sytuacji, w której współpraca została natychmiast zakończona. Pod koniec marca Falasca rozwiązał umowę z PGE Skrą za porozumieniem stron i tuż przed końcem fazy zasadniczej PlusLigi pożegnał się z Bełchatowem.

Oprócz prowadzenia PGE Skry, Hiszpan był też – bez sukcesów – trenerem reprezentacji Czech. Od 2016 roku pracuje w lidze włoskiej, prowadząc zespół z Monzy.

Sponsor strategiczny

PGE

Szybki kontakt

Klub Piłki Siatkowej Skra Bełchatów S.A.

KPS Skra Bełchatów S.A.
ul. Dąbrowskiego 11
97-400 Bełchatów
POLAND

tel/fax: +48 44 739 89 80
www.skra.pl
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.