czwartek, 09 sierpień 2018 09:24

Wspominamy dawnych ulubieńców: Aleksandar Atanasijević

Wspominamy dawnych ulubieńców: Aleksandar Atanasijević

Nie ma wątpliwości, że był jednym z najbardziej wesołych i uśmiechniętych obcokrajowców w historii PGE Skry Bełchatów. Aleksandar Atanasijević, jeden z najlepszych atakujących świata, właśnie w bełchatowskiej drużynie wszedł na najwyższy poziom, a dziś zachwyca kibiców w lidze włoskiej.

Gdy w 2011 roku trafił do PGE Skry z serbskiego Partizana Belgrad był jeszcze graczem niezbyt znanym, choć było jasne, że to wielki talent. Razem z nim do Bełchatowa przeniósł się inny Serb Konstantin Cupković i to jego nazwisko wówczas było bardziej rozpoznawalne wśród siatkarskich kibiców. Szybko jednak okazało się, że Aleks to gracz niezwykły.

Przechodził do PGE Skry jako mistrz Serbii, ale, choć przecież Serbowie w siatkówce znaczą bardzo wiele, to ich liga nie stoi na najwyższym poziomie. W PGE Skrze miał rywalizować o miejsce w składzie z Mariuszem Wlazłym i już sama ta wiadomość świadczy o tym, że Atanasijević nigdy nie bał się trudnych wyzwań.

W bełchatowskim zespole mistrzostwa kraju jednak nie zdobył, bo zespół w 2012 roku był wicemistrzem Polski, a rok później, po słynnych bojach z Asseco Resovią Rzeszów w ćwierćfinale nie dostał się do strefy medalowej. O umiejętnościach i sile Aleksa niech jednak świadczy fakt, iż ówczesny trener bełchatowian Jacek Nawrocki, chcąc wykorzystać niezwykły potencjał w ataku, jaki dawała mu para Wlazły – Atanasijević zdecydował się na przesunięcie Mariusza na pozycję przyjmującego. Eksperyment ostatecznie się nie udał, choć początki były bardzo obiecujące. A na karierę młodego wówczas, bo ledwie 21-letniego Serba miało to kolosalny wpływ.

Po nieudanym sezonie 2012/2013 stało się jasne, że z grona tych dwóch doskonałych atakujących w klubie może zostać tylko jeden. Atanasijević przyjął więc ofertę z włoskiego Sir Safety Perugia, który budował silny zespół. Rok później był wicemistrzem Włoch, sukces ten powtórzył dwa lata później, aż wreszcie w ostatnim sezonie mógł cieszyć się ze scudetto.

- Pobyt w Bełchatowie był wspaniały, bardzo wiele się tu nauczyłem. Zawsze będę wspominał PGE Skrę tylko dobrze – mówi Aleks. W Bełchatowie, oprócz srebrnego medalu PlusLigi, zdobył także srebro Ligi Mistrzów, brąz Klubowych Mistrzostw Świata oraz Puchar Polski i Superpuchar. Później, już po przeprowadzce do Włoch, też cieszył się z krajowego pucharu oraz Superpucharu, a także dwóch medali – srebrnego i brązowego – w Lidze Mistrzów.

Piękne sukcesy zdobywał także z serbską reprezentacją. Tuż przed przejściem do PGE Skry cieszył się z wygrania Mistrzostw Europy, brał udział także w igrzyskach olimpijskich, a w 2016 roku razem z kolegami zwyciężył w Lidze Światowej. Dziś jest na absolutnym topie i marzy o kolejnych sukcesach. Być może za dwa lata w Tokio wreszcie doczeka się olimpijskiego krążka.

A przy tych wszystkich wielkich osiągnięciach pozostał dokładnie tym samym Aleksem, który siedem lat temu trafił do polskiej ligi. Uśmiechnięty, wciąż żartujący, zdobywający sympatię na każdym kroku. Trudno chyba znaleźć w historii bełchatowskiej drużyny innego obcokrajowca – może poza Stephanem Antigą – który tak mocno trafił do serc kibiców PGE Skry.

Sponsor strategiczny

PGE

Szybki kontakt

Klub Piłki Siatkowej Skra Bełchatów S.A.

KPS Skra Bełchatów S.A.
ul. Dąbrowskiego 11
97-400 Bełchatów
POLAND

tel/fax: +48 44 739 89 80
www.skra.pl
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.