środa, 11 czerwiec 2014 17:19

Lisinac: Marzyłem o grze w Bełchatowie

Lisinac: Marzyłem o grze w Bełchatowie

W drugim meczu pomiędzy Serbią i Bułgarią, szansę na zaprezentowanie swoich umiejętności dostał Srećko Lisinac, który od przyszłego sezonu reprezentować będzie barwy PGE Skry Bełchatów. - Bardzo się z tego powodu cieszę - przyznał środkowy serbskiej drużyny.

Serbowie w zeszły weekend rozegrali w ramach Ligi Światowej dwa mecze w Sofii, skąd wywieźli dwie wygrane. O ile jednak ta pierwsza przyszła im dosyć łatwo, bo potrzebowali zaledwie trzech setów do zakończenia meczu, to w drugim spotkaniu o wyniku musiał decydować tie-break. - Wiedzieliśmy, że rywale potrafią zagrać lepiej niż w sobotnim meczu, że w tym drugim dadzą z siebie wszystko by ugrać z nami jakieś punkty - powiedział Srećko Lisinac - W pierwszych dwóch setach graliśmy naprawdę bardzo dobrze, wykorzystaliśmy do maksimum nasze umiejętności. Potem oni zaczęli o wiele lepiej zagrywać, a my zupełnie nie wiedzieliśmy jak sobie z tym poradzić, z tak dobrą zagrywką. Popełniliśmy sporo błędów i przegraliśmy kolejne dwie partie, ale w piątej znowu zagraliśmy naszą najlepszą siatkówkę i zasłużyliśmy na tę wygraną - podkreślił środkowy reprezentacji Serbii.

W niedzielnym meczu Plavi prowadzili już 2:0 w setach, jednak w trzeciej partii dali dojść do głosu rywalom. - Możliwe, że pomyśleliśmy, że mecz sam się wygra, ale wiedzieliśmy, że Bułgarzy potrafią dobrze grać. Mieli dobrą zagrywkę, typu flot, na którą nie potrafiliśmy znaleźć odpowiedzi i oni zasłużenie wygrali w trzecim i czwartym secie - powiedział Lisinac, który jednocześnie przyznał, że wcale nie jest zaskoczony dobrą postawą swojego zespołu w meczach rozgrywanych w Sofii - Spodziewaliśmy się, że możemy wygrać oba spotkania, ponieważ wiemy jak dobrą drużyną jesteśmy i jak ciężko trenowaliśmy przez ostatnie tygodnie.

Podopieczni Igora Kolakovicia jak na razie w tegorocznej edycji Ligi Światowej mają fantastyczny bilans, bo pozostają bez porażki na koncie. - To fakt, na cztery spotkania mamy cztery wygrane, ale musimy zagrać lepiej w meczach ze Stanami Zjednoczonymi, jeśli chcemy stamtąd wywieźć jakieś punkty - podkreślił środkowy serbskiej drużyny. To właśnie z Amerykanami zmierzą się w najbliższy weekend siatkarze z Bałkanów i któraś z tych dwóch ekip dozna pierwszej porażki.
Reprezentacyjny środkowy po roku spędzonym w częstochowskim AZS-ie, przeniósł się do Berlin Recycling Volleys, gdzie występował w ostatnim sezonie. - To był dla mnie bardzo dobry czas. Zdobyliśmy mistrzostwo, mogliśmy się pokusić o więcej, może wygranie pucharu Niemiec, może w Lidze Mistrzów, gdybyśmy trafili na innych rywali, ugralibyśmy więcej. Nie mniej jednak możemy być usatysfakcjonowani ze zdobycia tytułu.

Od nowego sezonu Srećko Lisinac będzie reprezentował barwy Skry Bełchatów i jak sam przyznał, bardzo jest zadowolony z powrotu do Polski. - Cieszę się, ponieważ podpisałem kontrakt z Bełchatowem i chciałem tam grać, to było moim marzeniem, więc to jest dla mnie wspaniałe. Bełchatów zdobył w zeszłym roku mistrzostwo i teraz mam nadzieję, że powtórzymy wynik - zakończył swoją wypowiedź serbski środkowy.

źródło: Anna Bagińska/Strefa Siatkówki

Sponsor strategiczny

PGE

Szybki kontakt

Klub Piłki Siatkowej Skra Bełchatów S.A.

KPS Skra Bełchatów S.A.
ul. Dąbrowskiego 11
97-400 Bełchatów
POLAND

tel/fax: +48 44 739 89 80
www.skra.pl
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.