Saturday, 28 March 2015 21:05

Pozostaje walka o brązowe medale

Pozostaje walka o brązowe medale

PGE Skra przegrała półfinałowy mecz Ligi Mistrzów z Asseco Resovią 0:3 i w niedzielę walczyć będzie w stolicy Niemiec tylko o brązowe medale. Rywalem mistrzów Polski będzie Berlin Recycling Volleys.

Pierwszy sobotni mecz w wypełnionej po brzegi Max Schmeling Halle pokazał, jak będą wyglądały kolejne spotkania Final Four. Zenit Kazań pokonał Berlin Recycling 3:1, ale stawka spotkania sprawiła, że  trudno było je nazwać pięknym. Gra była bardzo rwana, nerwowa, a wygrał zespół, który miał więcej doświadczenia i indywidualności, a także spokoju w kluczowych momentach. W „polskich derbach” miało być podobnie.

Wielu z 9300 widzów mimo porażki gospodarzy pozostało na trybunach, by zobaczyć w akcji prawdziwy gwiazdozbiór, jakim pochwalić się mogą dwa najlepsze polskie zespoły. Początek należał do Resovii, ale po serii mocnych zagrywek Nicolasa Uriarte i bloku Facundo Conte na Jochenie Schoepsie PGE Skra objęła prowadzenie 12:11, choć jeszcze kilka chwil wcześniej przegrywała 7:10, a trener Andrzej Kowal prosił o czas.

Tej przewagi nie udało się obronić, bo na całe serie zmarnowanych przez rzeszowian zagrywek, swoimi błędami odpowiedziała PGE Skra. Po autowym ataku Srecko Lisinaca zrobiło się 18:20, a najważniejsza okazała się długa wymiana przy stanie 21:22, zakończona desperackim atakiem Nikołaja Penczewa. Bułgar przepchnął piłkę na drugą stronę siatki, a sędzia przyznał punkt PGE Skrze. Challenge rzeszowian okazał się jednak skuteczny, na powtórkach dało się zauważyć, że piłka otarła się o blok i zamiast 22:22, wynik brzmiał 21:23. Tej straty bełchatowianom odrobić już się nie udało, a pierwszego seta zakończył popsuty serwis Karola Kłosa. PGE Skra przegrała, mimo aż trzech punktowych bloków, na które rywale nie odpowiedzieli ani razu.

Wynik 0:1 oznaczał, że mistrzów Polski czekała prawdziwa próba charakteru. Drugiego seta zaczęli dobrze, prowadzili 13:11, gdy w polu zagrywki pojawił się Marko Ivović i zapewnił swojej drużynie prowadzenie 15:13. Wtedy Miguel Falasca zdecydował się wprowadzić na boisko kontuzjowanego ostatnio, trenującego dopiero od kilku dni Michała Winiarskiego, którego pojawienie się na boisku i doskonała gra w meczu z Perugią, pozwoliło awansować do Final Four. Teraz też zespół z Winiarskim wyglądał znacznie pewniej, ale do wygrania drugiego seta to nie wystarczyło. Także dlatego, że przy wyniku 22:22 kontrowersyjną decyzję podjął sędzia Arturo di Giacomo, odgwizdując  błąd przełożenia nad siatką ręki przy ataku Mariusza Wlazłego. Protesty bełchatowian nie pomogły, a ich dramatu dopełnił fakt, że w następnej akcji kapitan PGE Skry został zablokowany i rzeszowianie zdobyli dwa punkty przewagi w kluczowym momencie absolutnie kluczowego seta. PGE Skra walczyła w nim mimo ogromnych problemów z atakiem Wlazłego, po którym nadal widać było niedawną chorobę, ale nawet świetna skuteczność Facundo Conte nie wystarczyła, by wyrównać na 1:1.

Słabsza niż zazwyczaj dyspozycja Wlazłego i świetna forma Jochen Schoepsa sprawiły, że do miejsca w finale Ligi Mistrzów coraz bardziej zbliżali się wicemistrzowie Polski. Po serii kontrowersyjnych decyzji arbitrów w trzecim secie Resovia objęła prowadzenie 16:14, które powiększyła do trzech punktów. Mimo ambitnej walki bełchatowianom tej straty odrobić się nie udało, tego dnia nie byli w formie pozwalającej myśleć o awansie do wielkiego finału Ligi Mistrzów. Teraz PGE Skrze pozostaje tylko walka o brązowe medale – w niedzielę o godz. 13 z gospodarzami z Berlina. Sobota nie była ich dniem, siedem punktów więcej zdobyli rzeszowianie i to oni zagrają o złoto

PGE Skra - Asseco Resovia Rzeszów 0:3 (23:25, 23:25, 22:25)

PGE Skra: Uriarte, Conte, Kłos, Wlazły, Marechal, Lisinac, Tille (libero), Piechocki (libero) oraz Winiarski, Brdjović. Trener: Miguel Falasca.

Asseco Resovia: Drzyzga, Penczew, Holmes, Schoeps, Ivović, Nowakowski, Ignaczak (libero) oraz Perłowski, Konarski. Trener: Andrzej Kowal.

#‎yellowblackBerlin‬ ‪#‎goSkra‬

Więcej informacji na naszym specjalnym koncie na FACEBOOKU poświęconemu Final Four w Berlinie.

Patronem medialnym pobytu PGE Skry Bełchatów w Berlinie jest dziennikberlinski.de

Strategic Sponsor

PGE

Contact

Klub Piłki Siatkowej Skra Bełchatów S.A.

KPS Skra Bełchatów S.A.
11 Dąbrowskiego Street
97-400 Bełchatów
POLAND

tel/fax: +48 44 739 89 80
www.skra.pl
This email address is being protected from spambots. You need JavaScript enabled to view it.