W hali Energia stawił się komplet widzów, a wszyscy fani na pewno nie żałowali, iż wybrali się na ten mecz w sobotni wieczór. W pierwszym secie bełchatowianie, głównie dzięki kapitalnym zagrywkom i dobrej gry blokiem wygrali 25:16. Na zagrywce błyszczał Holender Wytze Kooistra, który popisał się trzema asami serwisowymi z rzędu!
Ale w drugim secie zaczęły się problemy. Gdy Asseco Resovia prowadziła 22:16, wydawało się, że losy tej partii są już przesądzone. Ale za chwilę na zagrywkę poszedł Karol Kłos i PGE Skra zaczęła odrabiać straty. Po sześciu piłkach był już remis, po siódmej 23:22 dla mistrzów Polski. Wielkie emocje towarzyszyły grze na przewagi, w której lepsi, za sprawą Bartosza Kurka, byli bełchatowianie.
Trzeciego seta rozpoczęła już "etatowa" szóstka PGE Skry. Zresztą Marcin Możdżonek, Daniel Pliński i Mariusz Wlazły pojawili się na boisku już w końcówce drugiej partii. PGE Skra od początku uzyskała kilkupunktową przewagę i kontrolowała przebieg gry.
Najlepszym graczem meczu wybrany został Bartosz Kurek.
PGE Skra Bełchatów - Asseco Resovia Rzeszów 3:0 (25:16, 29:27, 25:16)
PGE Skra: Falasca, Winiarski, Kłos, Atanasijević, Kurek, Kooistra, Zatorski (libero) oraz Wlazły, Możdżonek, Pliński, Woicki. Trener: Jacek Nawrocki.
Asseco Resovia: Tichacek, Lotman, Grzyb, Grozer, Achrem, Nowakowski, Ignaczak (libero) oraz Bojić, Dobrowolski, Kosok, Mika. Trener: Andrzej Kowal.
W naszej klubowej telewizji SKRA.TV możecie zobaczyć relację z meczu z rzeszowianami.

