Słynni przeciwnicy PGE Skry. W sparingach PDF Drukuj Email
czwartek, 04 lutego 2010 20:14
Przed finałowym turniejem Ligi Mistrzów PGE Skra Bełchatów ma zamiar rozegrać cztery sparingi z bardzo silnymi przeciwnikami. - Nie chcemy niczego zaniedbać - mówią w klubie.

Za dwa miesiące w łódzkiej Atlas Arenie rozpocznie się Final Four, dla bełchatowskiej drużyny najważniejszy turniej w tym roku. Przyznanie PGE Skrze jego organizacji sprawiło, że została zwolniona z konieczności rozgrywania dwóch rund play-off. Jest jednak druga strona medalu - do rozpoczęcia imprezy lider tabeli rozegra mało spotkań z naprawdę wymagającymi przeciwnikami. Kalendarz PlusLigi jest tak ułożony, że mistrz Polski z najsilniejszymi rywalami gra na początku każdej rundy. W niedzielę zespół Jacka Nawrockiego spotka się z wiceliderem - Zaksą Kędzierzyn-Koźle, 19 lutego - u siebie z AZS-em Częstochowa, 27 - z AZS-em w Olsztynie, 6 marca - z Delectą Bydgoszcz, 13 - z AZS-em Politechniką w Warszawie i 20 - z Jadarem Radom.

Później, jeszcze przed zaplanowanym na 10 i 11 kwietnia Final Four, prawdopodobnie zostanie rozegrana pierwsza runda play-off, w której przeciwnikiem PGE Skry będzie ósmy zespół w tabeli PlusLigi. Nie wiadomo, kiedy dokładnie odbędą się mecze, bowiem do klubu nie dotarł jeszcze terminarz drugiej rundy. Dlatego trenerzy chcieli rozegrać spotkanie z silnym zespołem, żeby lepiej przygotować się do finałów. Wybór padł na wielokrotnego mistrza Niemiec i zwycięzcę Ligi Mistrzów sprzed trzech lat - VfB Frierdrichshafen.

- W przyszły weekend w Warszawie zostanie rozegrany mecz gwiazd PlusLigi, na który pojedzie praktycznie cała nasza drużyna - opowiada Nawrocki. - W następnym tygodniu wsiądziemy w samolot i polecimy do Niemiec. Tam mamy w planie rozegranie dwóch sparingów, a także treningi. Wrócimy do Polski w czwartek i prawdopodobnie prosto pojedziemy do Olsztyna, gdzie w sobotę rozegramy mecz z AZS-em.

22 lutego w Niemczech odbędzie się gra treningowa, zaś dzień później - oficjalny sparing. 24 lutego bełchatowianie będą trenować na obiektach klubu znad Jeziora Bodeńskiego.

Trener PGE Skry podkreśla, że mecze z tak silnym rywalem przyniosą jego drużynie dużo korzyści. W poprzedniej edycji Ligi Mistrzów PGE Skra i Friedrichshafen spotkały się w grupie. Dwukrotnie lepsi okazali się mistrzowie Niemiec, wygrywając po 3:0. - Atutem Niemców jest silna zagrywka, podobnie jak drużyn z Gracji czy Rosji, na które możemy trafić w Final Four - uważa Daniel Pliński, środkowy bełchatowskiego zespołu. Przypomnijmy, że w pierwszym spotkaniu turnieju finałowego Ligi Mistrzów bełchatowianie trafią na najlepszego z czwórki: Zenit Kazań, Dynamo Moskwa, Panathinaikos Ateny i Olympiakos Pireus. W 1/12 Dynamo zagra z Panathinaikosem, a Zenit z Olympiakosem.

To jeszcze nie koniec ambitnych planów lidera PlusLigi. Na początku marca planowany jest wyjazd do Włoch, gdzie PGE Skra też ma rozegrać dwa sparingi. Rywale są silni i renomowani - Sisley Treviso oraz Trenkwalder Modena. Ten pierwszy zajmuje czwartą pozycję w Serie A, wyprzedzając o trzy punkty Modenę. Gwiazdy Sisleya to wciąż Samuele Pappi i Alessandro Fei, a także słynny brazylijski rozgrywający Ricardo Garcia, zaś Modeny - Mikko Esko, Angel Dennis czy Wytze Kooistra.

We Włoszech PGE Skra ma przebywać od 9 do 11 marca, ale wyjazd nie jest pewny w stu procentach. Dlaczego? Bo nie wiadomo, kiedy rozpoczną się play-offy. Daniel Castellani, selekcjoner reprezentacji, nalega bowiem na szybsze zakończenie sezonu, bo mieć więcej czasu na przygotowania do Ligi Światowej. Niewykluczone więc, że rozgrywki mogą zostać przyspieszone. Dlatego w klubie narzekają, że wciąż nie mogą zamknąć planu przygotowań do najważniejszej imprezy.

Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź
 

Sponsor strategiczny

Kontakt

Klub Piłki Siatkowej Skra Bełchatów S.S.A.

KPS Skra Bełchatów S.S.A.
ul. Dąbrowskiego 11
97-400 Bełchatów
POLAND

tel/fax: +48 44 739 89 80
www.skra.pl
klub(at)skra.pl