Skra odpada z Pucharu Polski PDF Drukuj Email
sobota, 02 stycznia 2010 17:22

Napięcie związane z meczem czuli wszyscy kibice, którzy już od pierwszej piłki zachowywali się tak, jakby właśnie rozpoczynał się tie-break decydujący o mistrzowskim tytule. Nic dziwnego – z takim nożem na gardle bełchatowianie nie grali od dawna.


Zaczęło się nie najlepiej dla bełchatowian, którzy po błędach w ataku i asach Mikko Oivanena i Aleha Akhrema prowadzili już 9:14. Po asie Bartosza Kurka bełchatowianie zniwelowali straty do dwóch „oczek”. Resovia jednak ponownie po… kolejnych asach Akhrema i Oivanena. Było 17:22 i wydawało się, że losy rywalizacji są przesądzone – w tym jednak momencie asa serwisowego posłał Stephan Antiga, a kontrę skończył Kurek. W końcówce kapitalnie spisywał się wprowadzony do gry Mariusz Wlazły, a wiele zimnej zachował Miguel Angel Falasca, który przy stanie 23:24 posłał asa serwisowego. Bełchatowianie wygrali 26:24 i sprawa awansu pozostawała otwarta.

Zszokowani rzeszowianie fatalnie rozpoczęli kolejną partię przegrywając 3:0. Walka rozpoczęła się w momencie, gdy szczęśliwie punkt po obronie zdobył Krzysztof Ignaczak (4:2). Resovia błyskawicznie odrobiła straty i sama wyszła na prowadzenie 7:8. Po pierwszej przerwie technicznej kilka błędów w ataku popełnił Jakub Novotny(13:17), który opuścił boisko. Przy stanie 15:19 na czystej siatce zaatakował Wlazły. W tym momencie wydawało się, że emocje się skończyły. Bełchatowianie jednak w szaleńczy sposób rzucili się do odrabiania strat. Zrobiło się 19:20 i nie po raz pierwszy w tej odsłonie, arbiter podjął kontrowersyjną decyzję na korzyść przyjezdnych… Gospodarzy rozwścieczyło to do czerwoności – w kierunku boiska ruszyli nawet rezerwowi, a z sędziami długo dyskutowało kilku naszych zawodników. Okazało się to absolutnie przełomowym momentem meczu - łatwej piłki nie przyjął, najbardziej zdenerwowany, Kurek i było już 19:22. As Antigi niewiele już zmienił, Resovia wygrała 21:25 i awansowała do finałowego turnieju Pucharu Polski.
Kolejne odsłony pod względem „meczowego ciśnienia” przypominały prestiżowy sparing. Na parkiecie pojawili się rezerwowi, a na trybuny nie reagowały już impulsywnie. Gospodarze pokazali jednak klasę i mimo wszystko wygrali dwie kolejne partie.

 

PGE Skra Bełchatów – Asseco Resovia Rzeszów 3:1 (26:24, 21:25, 27:25, 25:20)
Pierwszy mecz: 0:3
Awans: Resovia
PGE Skra: Dobrowolski, Novotny, Antiga, Kurek, Pliński, Możdżonek, Gacek (L) oraz Falasca, Wlazły, Bąkiewicz, Kolanek
Resovia: Redwitz, Oivanen, Wika, Akhrem, Perłowski, Grzyb, Ignaczak (L) oraz Kosok,Gierczyński, Papke, Mika

 

Sponsor strategiczny

Kontakt

Klub Piłki Siatkowej Skra Bełchatów S.S.A.

KPS Skra Bełchatów S.S.A.
ul. Dąbrowskiego 11
97-400 Bełchatów
POLAND

tel/fax: +48 44 739 89 80
www.skra.pl
klub(at)skra.pl