PGE Skra Bełchatów sięgnęła po brązowy krążek Ligi Mistrzów w sezonie 2009/10. Podopieczni Jacka Nawrockiego, w decydującym o medalu spotkaniu, ograli mistrza Słowenii – ACH Volley Bled. Tym samym bełchatowianie powtórzyli wyczyn sprzed dwóch lat z łódzkiego Pałacu Sportu.
PGE Skra Bełchatów - ACH Volley Bled 3:1 (25:16, 22:25, 31:29, 25:20)
Skra: Falasca, Wlazły, Winiarski, Antiga, Możdżonek, Pliński, Gacek (L) oraz Kurek, Dobrowolski, Nowotny
Bled: Flajs, Pajenk, Sket, Kamnik, Wincić, Jakopin, Lewis (L) oraz Wenno, Petkowić, Widić
Początek spotkania, podobnie jak wczoraj, należał zdecydowanie do gospodarzy, którzy wykorzystując pomyłki w ataku Słoweńców, wyszli na prowadzenie 6:2. Goście za sprawą zagrywek Oliwera Wenno zmniejszyli straty do dwóch punktów(11:9), jednak po chwili tą samą bronią odpowiedział Stephane Antiga i zrobiło się 14:9. Od tego momentu przyjezdni nie mieli nic do powiedzenia. Miguel Falasca równo obdarowywał piłkami Michała Winiarskiego i Mariusza Wlazłego. Skra ostatecznie zwyciężyła 25:16.
Ekipa z Bledu, podobnie jak wczoraj, nie zamierzała jednak składać broni. Po zagrywkach Alena Sketa, który odrodził się w partii drugiej, goście wyszli na prowadzenie 13:16. Sketa w ataku wspierał Wid Jakopin, a podopieczni Jacka Nawrockiego nie byli w stanie zniwelować strat. Co więcej przy stanie 21:18 zatrzymany został Wlazły. Bełchatowianie w samej końcówce zdołali jeszcze obronić dwie piłki setowe, jednak za trzecim podejściem swój zespół uratował kiwający Dejan Wincić.
Najwięcej emocji przyniosła następna odsłona. Skra głównie dzięki zagrywkom i atakom Mariusza Wlazłego oraz kontrach, niezwykle skutecznego, Bartosza Kurka najpierw odrobiła dwupunktowe straty, a potem sama wyszła na prowadzenie 21:17. Bełchatowianie kontynuowali swoją dobrą grę, doprowadzając do wyniku 24:19. W tym momencie stało się jednak coś czego ponad 13-tysięczna widownia, zgromadzona w łódzkiej Atlas Arenie, się nie spodziewała. Goście, przy zagrywkach wprowadzonego z ławki Mateja Widicia zdobyli… 6 punktów z rzędu. W dramatycznej końcówce, po obronie dwóch piłek setowych... na serwis udał się Wlazły, a miejscowi zwyciężyli 31:29.
Skra nie zamierzała ponownie doprowadzać do „nerwówki” i błyskawicznie odskoczyła na 7:3, w czym duża zasługa... zagrywek, MVP spotkania, Mariusza Wlazłego. Bełchatowianie spokojnie utrzymywali bezpieczną zaliczkę, powiększając ją gdy… swoje asy dorzucił Kurek(18:11). Goście obronili dwie piłki meczowe, jednak po chwili serwis zepsuł Jakopin, a Skra mogła świętować, drugi w swojej historii, brązowy medal Ligi Mistrzów.
W rozegranym godzinę później spotkaniu finałowym Trentino BetClic pokonało bez większych problemów moskiewskie Dynamo i obroniło tytuł wywalczony przed rokiem w Pradze.
Najlepiej punktującym zawodnikiem turnieju został zawodnik PGE Skry - Mariusz Wlazły. Wyróżnieni zostali również byli zawodnicy naszej drużyny: najlepszym rozgrywającym wybrany został Łukasza Żygadło, a najlepiej przyjmującym był Dan Lewis.
MVP całego turnieju został Osmany Juantorena.