pgesa

piątek, 20 styczeń 2012 22:48

Puchar Polski - analiza szans PGE Skry

Już w ten weekend w Rzeszowie poznamy zwycięzcę  55. edycji rozgrywek o Puchar Polski w siatkówce mężczyzn. Przed rokiem najlepsza okazała się PGE Skra. Jakie ma szanse na obronę trofeum?

Bełchatowianie ze względu na fakt dominacji na krajowych parkietach, która trwa już siedem sezonów, są stawiani przez ekspertów w roli głównego faworyta całej imprezy. Trudno, żeby było inaczej, kiedy jeden zespół wygrywa ligę 7 razy z rzędu, a w pucharze kraju zwycięża aż 5 razy w ciągu ostatnich 7 lat.


Niemniej jednak tegoroczne rozgrywki wydają się być najtrudniejsze od lat. Głównie dlatego, że już w półfinale żółto-czarni zmierzą się gospodarzem turnieju, zespołem Asseco Resovii Rzeszów.  Przez wielu ten pojedynek nazywany jest nawet przedwczesnym finałem. Własna hala i doping miejscowych kibiców z całą pewnością pozwolą wznieść się rzeszowianom na wyżyny swoich umiejętności.

Zresztą patrząc na historię pojedynków pomiędzy PGE Skrą, a Asseco Resovią w trzech minionych i tym obecnym sezonie, bardzo wyraźnie widać, że hala na "Podpromiu" jest dużym atutem gospodarzy. Ogólny bilans spotkań jest korzystny dla podopiecznych Jacka Nawrockiego. Żółto-czarni wygrali w tym okresie 14 z 18 pojedynków, zwyciężając w 47 z 67 rozegranych setów. Jednak kiedy weźmiemy pod uwagę tylko mecze rozgrywane w stolicy Podkarpacia to mamy niemal idealny remis, bo oba zespoły wygrały po 4 mecze. Cała przewaga bełchatowian to zaledwie jeden wygrany set więcej (14:13). Jeszcze gorzej dla PGE Skry wygląda statystyka ostatnich pięciu spotkań w Rzeszowie. Mariusz Wlazły i spółka wygrali tylko jeden z tych pojedynków, a dwa ostatnie w poprzednim i obecnym sezonie przegrywali kolejno 1:3 i 2:3.

Nie ma co przywiązywać wielkiej wagi do statystyk, bo mecz meczowi nierówny, każdy ma swoją historię, każdy inną rangę, ale mimo wszystko te liczby pozwalają uzmysłowić sobie jak ciężka przeprawa czeka bełchatowian już w najbliższą sobotę.

Po ewentualnym zwycięstwie z gospodarzami Final Four, w finale wcale nie będzie łatwiej. Czekać będzie tam ktoś z dwójki ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – Jastrzębski Węgiel, czyli kolejny bardzo wymagający rywal. Jak bardzo, pokazał mecz PlusLigi sprzed tygodnia, kiedy to PGE Skra co prawda ograła 3:1 zespół ZAKSY na wyjeździe, ale każdy set kończył się praktycznie grą na przewagi – o losach każdego z nich decydowały detale. Takich właśnie spotkań, bardzo zaciętych i emocjonujących należy spodziewać się podczas najbliższego weekendu. O końcowym sukcesie lub jego braku mogą decydować dosłownie pojedyncze akcje. Miejmy tylko nadzieję, że nie błędy sędziów.

Jak już wspomniano na wstępie drużyna z Bełchatowa jest uznawana za głównego faworyta Pucharu Polski przez siatkarskich ekspertów. Nie inaczej sprawę widzą analitycy firm bukmacherskich, którzy najwięcej szans na końcowy triumf dają właśnie podopiecznym Jacka Nawrockiego (blisko 50%). W półfinale też faworyzują PGE Skrę (65%-35%). Klienci tych firm również w żółto-czarnych pokładają swoje nadzieje (70% z nich stawia na końcowe zwycięstwo bełchatowian, a na zwycięstwo z Resovią aż 80% obstawiających to zdarzenie).

Podopieczni Jacka Nawrockiego mają co najmniej jeden atut, którego nie ma żaden z ich rywali – grają w praktycznie niezmienionym składzie od kilku sezonów. Jak często mawia były trener drużyny z Bełchatowa  Ireneusz Mazur "siatkówka nie lubi zmian". Doświadczenie zebrane w tym samym składzie przez lata wspólnej gry w meczach o najwyższą stawkę zarówno w Polsce jak i w rozgrywkach międzynarodowych jest rzeczą bezcenną. To właśnie ono może pozwolić bełchatowianom przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę, a przynajmniej daje im pewną przewagę przed startem turnieju (bardzo wiele osób zwraca właśnie na to uwagę).
  
Warto jednak pamiętać, że rozgrywki o Puchar Polski są trudniejsze niż te o mistrzostwo kraju. Tutaj nie gra się do trzech wygranych spotkań. Nie ma po prostu miejsca na błędy czy słabszy dzień. To jest odpowiedź na często pojawiające się pytanie czemu PGE Skra wygrywała regularnie mistrzostwo Polski na przestrzeni 7 poprzednich lat, a puchar kraju "tylko" 5-krotnie. Siatkarze są też tylko ludźmi i nie można od nich wymagać, że będą każdego dnia w perfekcyjnej formie.

Z tego powodu, choć PGE Skra Bełchatów jest w zgodnej opinii faworytem turnieju finałowego rozgrywek o Puchar Polski, trzeba brać po uwagę również to, że może tej imprezy nie wygrać. Choć szanse na to są mniejsze, niż szanse na sukces, czyli obronę wywalczonego przed rokiem trofeum.

Bartosz Badysiak

Pozostałe

Sponsor strategiczny

PGE

Szybki kontakt

Klub Piłki Siatkowej Skra Bełchatów S.A.

KPS Skra Bełchatów S.A.
ul. Dąbrowskiego 11
97-400 Bełchatów
POLAND

tel/fax: +48 44 739 89 80
www.skra.pl
klub(at)skra.pl